Jeździec pustyni

Kto w pełni zrozumie ten szczególny dar Boga jakim jest koń? Tylko prawdziwy ‘błękitny jeździec pustyni’……

Z kilku garści pustynnego wiatru zrodzony
Błyskawicą szybki, piorun jasny wcielony
Lekki jak wietrzyk, niczym skała wytrwały
Jeździec z koniem zrośnięty, wspaniały…

Trzeba zrozumieć szczególny dar Boga
Towarzysza, któremu nieznana ostroga
Dla nomada dom, gdzie koń wodę pije
Bez konia farys jest nikim, nie żyje….

Okrutna pustynia nie zna dla nich łaski
Serca wędrówką  karmione przez piaski
W jednym serc rytmie dwaj przyjaciele
Tną gorący ocean, nikt ich nie rozdzieli

Trzeba zrozumieć szczególny dar Boga
Pod tym niebem żadna nie wije się droga
Słońce pali a woda w studniach wysycha
Tylko jeździec na koniu cicho przemyka…

Zdjęcie: Sahara, Douz – 1997, Archiwum Jarzębiny

Ten wpis został opublikowany w kategorii MOJE WIERSZE, Wielka menażeria i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój komentarz zostanie automatycznie opublikowany. Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Spam protection by WP Captcha-Free