Kobierzec

Po najpiękniejszych stąpałam dywanach
Kobiet wschodu żmudnie tkanych palcami
Jedwabną nicią wplątywaną od rana
Między nitki osnowy barwnymi wątkami
Jeden tylko marzy mi się  kobierzec
Nie nicą przetykany ze srebra czy złota
Tajemnicę kobierca tyko Tobie powierzę
Gdy przyjdzie ku temu czas i ochota.

Nie chcę szybować na latającym dywanie
Po czerwonym chodniku stąpać nie pragnę
Na ślubnym kobiercu też chętnie nie stanę
Z kwietnego dywanu  róży nie skradnę
Perski przepych mnie wcale nie kusi
I  z arrasów obrazy na dworskich ścianach
Gobelin zdobiony w pióra pawie i strusie
Na makatce wyszyta kraina nieznana

Jeden tylko marzy mi się kobierzec
Na Twej osnowie moim wątkiem utkany
Tajemnicę kobierca tylko Tobie powierzę
Tylko Tobie dam sekret dotąd nieznany
Nie wiem co zrobisz z moim sekretem
Jaką podłogę nim miękko wyścielisz
Wzór tkany długo z moim portretem
Czy kobiercem się ze mną podzielisz ?

W. Wasniecow, Latajacy dywan, 1880, olej na płótnie, Muzeum sztuki Niżny Nowogród

Ten wpis został opublikowany w kategorii MOJE WIERSZE, Miłość patykiem pisana i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój komentarz zostanie automatycznie opublikowany. Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Spam protection by WP Captcha-Free