Po najpiękniejszych stąpałam dywanach
Kobiet wschodu żmudnie tkanych palcami
Jedwabną nicią wplątywaną od rana
Między nitki osnowy barwnymi wątkami
Jeden tylko marzy mi się kobierzec
Nie nicą przetykany ze srebra czy złota
Tajemnicę kobierca tyko Tobie powierzę
Gdy przyjdzie ku temu czas i ochota.
Nie chcę szybować na latającym dywanie
Po czerwonym chodniku stąpać nie pragnę
Na ślubnym kobiercu też chętnie nie stanę
Z kwietnego dywanu róży nie skradnę
Perski przepych mnie wcale nie kusi
I z arrasów obrazy na dworskich ścianach
Gobelin zdobiony w pióra pawie i strusie
Na makatce wyszyta kraina nieznana
Jeden tylko marzy mi się kobierzec
Na Twej osnowie moim wątkiem utkany
Tajemnicę kobierca tylko Tobie powierzę
Tylko Tobie dam sekret dotąd nieznany
Nie wiem co zrobisz z moim sekretem
Jaką podłogę nim miękko wyścielisz
Wzór tkany długo z moim portretem
Czy kobiercem się ze mną podzielisz ?
Facebook
Zwierzolubni