Nosił wilk razy kilka

Nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka
W życiu to nauczka, nauk w życiu kilka
Szkodził ktoś innemu, sam poniesie szkodę
Dobro czynił wokół, otrzyma nagrodę
W bajeczkach jedynie taki wilk się zdarza
Który parę młodą niesie do ołtarza
Wilki w owczej skórze stadami się pasą
Zamiast skórę zmienić i czmychnąć do lasu
Owcza skóra wilkom wcale nie pasuje
Lepsze futro własne, urody nie psuje
Natura do lasu ciągnie nieprzerwanie
Owce trawę skubią na sute śniadanie
A nie się wbijają w futerko nie własne
Gorące to futro, może być przyciasne
Czyż nie lepsza w życiu bajka doskonała
Kiedy wilk jest syty a owca jest cała
Wtedy i być może wilk się zdarzy szary
Co owieczkę sobie dobierze do pary

Wiktor Wasniecow: Iwan carewicz na szarym wilku, 1889. Olej na płótnie. Galeria Trietiakowska, Moskwa

Ten wpis został opublikowany w kategorii MOJE WIERSZE, Wielka menażeria i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój komentarz zostanie automatycznie opublikowany. Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Spam protection by WP Captcha-Free