Nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka
W życiu to nauczka, nauk w życiu kilka
Szkodził ktoś innemu, sam poniesie szkodę
Dobro czynił wokół, otrzyma nagrodę
W bajeczkach jedynie taki wilk się zdarza
Który parę młodą niesie do ołtarza
Wilki w owczej skórze stadami się pasą
Zamiast skórę zmienić i czmychnąć do lasu
Owcza skóra wilkom wcale nie pasuje
Lepsze futro własne, urody nie psuje
Natura do lasu ciągnie nieprzerwanie
Owce trawę skubią na sute śniadanie
A nie się wbijają w futerko nie własne
Gorące to futro, może być przyciasne
Czyż nie lepsza w życiu bajka doskonała
Kiedy wilk jest syty a owca jest cała
Wtedy i być może wilk się zdarzy szary
Co owieczkę sobie dobierze do pary
Kategorie
- Jasnowidzaca z Wisły (27)
- MOJE OPOWIADANIA (414)
- MOJE WIERSZE (530)
- Dedykuję Tobie… (80)
- I tak przemijamy (97)
- Korale jarzębiny… (83)
- Miłość patykiem pisana (84)
- Moi goście.. (47)
- Wielka menażeria (74)
- Wiersze - Janka Pilchówna (59)
-
Ostatnio dodane…
Zaprzyjaźnieni...
Facebook
Zwierzolubni