Słodkie daktyle

Pod pióropuszem pierzastych liści
Pod parasolem z uschniętych traw
Daktyli słodkich deszcz spada kiści
Złap dla mnie daktyl, dla mnie go złap…

Słodycz największą ze słodyczy
W usta chcę włożyć, tak mi jej brak
Poza tym nic się dla mnie nie liczy
Na słodki owoc mam dzisiaj smak…

Zastygłe drzewa w gaju palmowym
Wiatr nie zawieje, kropla nie spada
Gorący dzień a mi chodzi po głowie
Tylko by w cieniu słodycz podjadać….

Słodycz największą ze słodyczy
Którą jedynie Ty możesz mi dać
Poza tym nic się dla mnie nie liczy
Daktlyli owoc chciałabym ssać….

To nic, że uschnięte mocno jagody
Feniks* zostawił na drzewie ślad
Dla najsłodszej w świecie przygody
Suchych jagód mógłby spaść grad…

*Daktyle są owocami palmy Phoenix

Ten wpis został opublikowany w kategorii MOJE WIERSZE, Miłość patykiem pisana i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój komentarz zostanie automatycznie opublikowany. Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Spam protection by WP Captcha-Free