Łaciaty uśmiech

Cielęce oczy, mordka kochana
Nie przypomina groźnego brytana
Słodka pieszczocha, maskotka miła
Wdzięcznie się do mnie przytuliła….

Miesięcy jeszcze przeminie kilka
Potem ją czeka śnieżna zadymka
Gdzieś na przełęczy runęła lawina
Los ludzki w łapach bernardyna…

Lojalne, wierne, łagodne psisko
Olbrzym ten górom kłania się nisko
Księżyc posyła jej uśmiech łaciaty
Z Beethovena księżycowej sonaty….*

*  „Beethoven” – amerykańska komedia familijna, w której głównym bohaterem jest pies rasy bernardyn.
Zdjęcie: Jerzy Bartuszek, Zakopane 2002, Archiwum Jarzebiny

Ten wpis został opublikowany w kategorii MOJE OPOWIADANIA, Pieski świat i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój komentarz zostanie automatycznie opublikowany. Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Spam protection by WP Captcha-Free