Odpukać w niemalowane

Odpukać w niemalowane drewno, czyli nie zapeszyć, słowami nie zniszczyć…. Jestem umiarkowanie przesądna, co oznacza, że nie zawracam, kiedy w trasie drogę mi przebiegnie czarny kot ale w niemalowane pukam, gdyż nie wymaga zawracania. Logicznie reasumując, jestem przesądna wygodnie lub też interpretując inaczej -  podejmuję ryzyko napotkania pecha lub nieszczęścia, z którym być może sobie poradzę.
Jeśli siądziesz w cieniu drzewa nie będziesz musiał uciekać, gdyż Twój własny cień zniknie – przysłowie koreańskie. Nie boję się własnego cienia ale przed słońcem lub deszczem uciekam w cień czegokolwiek. W cieniu świecy, który czasami potrafi być olbrzymi, ja też czasami drżę jak osika……

Biały walc – Włodzimierz Wysocki

Jakiż był bal! Pełen barw, dźwięków, nerwów!
Serca na trzy takty grały zamiast taktów dwóch
Panie panów do tańca prosić jęły po przerwie
Biały walc, panowie, w piersiach im brakło tchu

A Tyś sam, chociaż żal w połowie partnerem
Dawno temu chciałeś już z nią zatańczyć -
Czas mieć dla niej lecz Tyś oficerem
Na ratunek co spieszy, na wojnie co walczy

I proszę, dziś tak blisko Twe marzenie realnym
Ona, coś zamiar miał ją prosić do tańca
Idzie sama ku tobie, zmierza krokiem powolnym -
A krew w Twoich żyłach stuka w rytm walca

Spokój masz na twarzy pośród balu hałasu,
Lecz cień na ścianie zdradził Cię zawczasu -
Miota się, łamie w świetle świec błyskotliwym
Drży jak osika, w gorączce pogrąża
Mógłbyś go zgasić jednym sztychem noża, -
Nie stój tak, ręce żeś złożył, nieswój, nieżywy!

Był biały walc – wątpiących zaskoczył oficerów
I zakończył sny młode, zabaw czas, że aż strach -
To panie do tańca proszą dziś kawalerów -
Nie dlatego, nie dlatego, że im odwagi dziś brak

Wyniesionym na balu dam zaproszeniem
Krąży walc w głowach wciąż niespokojnie
Obowiązek ich wzywa, nie damy spojrzenie -
Na ratunek pospieszyć, walczyć na wojnie

Bielszy od śniegu biały walc krąży, krąży
By śniegu płatki spadać nie ustawały!
Ona przyszła, ku Tobie prosić do życia podąża, -
A Tyś bielszy od ściany, od walca bardziej biały.

Spokój masz na twarzy pośród balu hałasu,
Lecz cień na ścianie zdradził Cię zawczasu -
Miota się, łamie w świetle świec błyskotliwym
Drży jak osika, w gorączce pogrąża
Mógłbyś go zgasić jednym sztychem noża, -
Nie stój tak, ręce żeś złożył, nieswój, nieżywy!

Gdzie by bal nie był – w liceum, domu oficerów
Pałacowej sali czy szkolnej – jak w życiu stało
W Rosji panie od zawsze proszą kawalerów
Do walca białego, co białym było jest białe

Spuszczając wzrok, nie patrząc na boki
Przez rozpacz, milczenie i głuchą ciszę
Nam na pomoc kobiety stawiały swe kroki -
Ich sala balowa – wielka jak – nie opiszesz

Gdzie by los nie zawiódł uśmiechnij się do siebie
Przypomnij walc – jak białym żeś był! – i rzucił
Czekać zawsze będą na Ciebie – i na morzu i w niebie
Do białego walca zaproszą , gdy wrócisz

Spokój masz na twarzy pośród balu hałasu,
Lecz cień na ścianie zdradził Cię zawczasu -
Miota się, łamie w świetle świec błyskotliwym
Drży jak osika, w gorączce pogrąża
Mógłbyś go zgasić jednym sztychem noża, -
Nie stój tak, ręce żeś złożył, nieswój, nieżywy

Drzewa są wszędzie i od zawsze. Wycinka przez człowieka postępuje powoli acz systematycznie, pożar lasów dokłada swoje do dzieła zniszczenia i żadne szkółki hodowlane  czy nasadzenia rewitalizujące nie naprawią sytuacji w pięć minut.  Drzewa są stare jak świat i niestety rosną powoli.  W większości mitologii występuje jakieś drzewo i zawsze traktowane jest z wielkim szacunkiem.  W szczególności druidzi wierzyli, że drzewa posiadają wielką moc a największą ze wszystkich drzew moc posiada dąb lub leszczyna, zeznania w internecie są różne i jarzębina, która wątpliwości nie budzi. Chrystus został ukrzyżowany na krzyżu z drewna. Odpukanie w niemalowane, kiedy to „dotyka się krzyża” być może stanowi znak wiary a jeśli nie wiary to współczucia  i szacunku. Skoro jesteśmy u chrześcijan, rajskie Drzewo Wiadomości, poprzez symboliczne jabłko, było drzewem karmiącym. Drzewo życia w judaizmie  jest diagramem ukazującym drogę do doskonałości przedstawiającą wszystkie siły działające we wszechświecie……

„Drzewo Życia jest związane z tymi opowieściami mitycznymi, które uwypuklają sferyczną budowę kosmosu z jego podstawowymi trzema strefami: niebiosami, światem ziemskim i wreszcie podziemiem, które wertykalnie rzecz ujmując, odpowiadają konarom, pniowi i korzeniom kosmicznego Drzewa. Tak więc Drzewo pełni rolę axis mundi, która może być przejmowana przez Górę Kosmiczną czy Filar; te ostatnie mają wtedy dodatkowy sens — są wspornikami niebios. Ale jednocześnie Drzewo, przechodząc przez wszystkie sfery, jest łącznikiem między światami, to dzięki niemu możliwa jest między nimi mediacja, i właśnie dlatego drzewa jako „byty” mediacyjne są wybierane przez bóstwa za miejsca swych objawień. Ten punkt uporządkowanego świata, który opiera się na kosmicznym Drzewie jest jednocześnie centrum uniwersum. A przecież to w centrum zrodził się świat, a tam gdzie rodzi się świat, ten prawdziwy, święty — tam musi pojawić się raj…”  – Joanna Żak-Bucholc – Drzewo Życia w mitach starożytnych.

Idąc dalej tropem Joanny Żak-Bucholc, drzewo (albo góra albo świątynia) stanowią centrum, od którego sakralizuje się przestrzeń – rozwija się obszar życia. W Sonetach do Orfeusza  Rainera Maria Rilke drzewo rośnie…”w uchu”. Orfeusz grał na lirze, swoją grą uśmierzał morze, poruszał skały, oswajał dzikie bestie i pokonał nawet syreny, które chciały udaremnić wyprawę statku Argo po złote runo. Idąc na skróty – muzyka może sakralizować na co dowodem, przynajmniej dla mnie, Msza H-Moll Jana Sebastiana Bacha.

Sonet do Orfeusza

Drzewo tu rosło. Jak transcedencja czysta
O, śpiewa Orfeusz! W uchu wysokie drzewo
Ucichło wszystko. Tylko rzeka u źródeł bystra
Daje początek. Przebija się, zmienia, śpiewa

Zwierzę umyka od świadomości ciszy czystej
Z lasu, co przypadł mu w udziale niczym obóz
Jak się tam znalazło, nic nie jest oczywistym
I nic ze strachu nie powstaje. Boże wspomóż.

Więc słuchaj, wołaj, krzycz jak najgłośniej
Małym żeś w sercach innych, nieistotnym
Bądź domem, który przywita najprościej

Schroniskiem, za nim tęsknota w ciemności
Z otwartym wejściem, przed nim aż dygoczą
Ci, co do Twej świątyni wstąpić chcieli nocą

Na motywie Sonette an Orpheus, Erster Teil, Das I. Sonett – R.M.Rilke

Druidzi czcili Jarzębinę, co bardzo mi pochlebia. Uważano ją za drzewo, które potrafi wróżyć i ostrzegać, podobnie jak oni sami, obdarzeni naturalną, spontaniczną intuicją. Korzystali ze znaków dawanych przez przyrodę i na tej podstawie stworzyli horoskop, porównujący ludzi do drzew. Horoskop celtycki. Oddaliłam się od chrześcijaństwa na rzecz mitologii i wierzeń starożytnych Celtów, pominęłam judaizm, o którym wspomniałam. W opowiadaniu „Tora, Tora” nawiązuję do mojej pasjonującej wycieczki w przeszłość, w której odwiedziłam między innymi  kolebkę kabały, czyli miasteczko Tzvat. Szereg odmian kabały przypisuje znaczenie każdej literze i każdemu słowu świętego tekstu.” Mistyka liter….swego rodzaju magiczna numerologia, przeświadczenie, że określonym znakom i zapisom literowym odpowiadają określone treści, że litery są jedynie symbolami czegoś istotniejszego, co się za nimi kryje, czyniła z bektaszów niebezpiecznych rywali w walce o władze i rząd dusz ” –  twierdzi Wikipedia. Wbrew pozorom powyższa definicja nie dotyczy kabalistów z Tzvat, tylko..deriwszów, członków muzułmańskiego bractwa religijnego o charakterze mistycznym. Podczas innej wycieczki, nie aż tak odległej w przeszłość, odwiedziłam miasto Konja w Turcji –  duchowe centrum islamu tego kraju – miasto wirujących derwiszy.

Mistyczny taniec

W tańcu wirującym mikrokosmos cały
Ręka wyciągnięta, hen, wysoko w Niebo
Niebieskiej palcami dosięgał powały
Tancerz z nakazu boskiego…

W tańcu wirującym makrokosmos cały
Ręką tych na dole skinieniem pozdrawiał
Ziemi nią dotykał tancerz doskonały
Ziemię w tańcu błogosławił…..

Planetami w pustce tancerze kosmosu
Krążą wciąż latami wokół własnej osi
Dotykają nieba i ludzkiego losu
Do tańca ich Bóg zaprosił…

Modlitwa derwisza w tańcu wyrażona
Zjednoczenie z Bogiem w jednej parze
Wielka miłość tańczy, z mężem żona
Tango Ziemi z Niebem – razem…

Tańczący derwisze w swoim ruchu wirowym wprawiają się w stan harmonii z cząsteczkami wszechświata i z gwiazdami na firmamencie…Idąc na skróty, taniec może sakralizować, czego dowodem mistyczna modlitwa derwisza….Tematu dalej nie będę rozwijać, gdyż w życiu bym niniejszego opowiadania nie skończyła. Tyle jeszcze wierzeń i religii na tym świecie i tyle form mistycyzmu.  Było, jest i będzie. Cieszy mnie, że jarzębina ma w nich swoje poczesne i zasłużone miejsce, nie tylko jako niesłychanie wrażliwe  i jednocześnie odporne drzewko ale przede wszystkim jako natchnienie dla artystów. Jarzębina czerwona. Idę odpukać w niemalowane…..

Idź nad strumienie, tryptyk, lewa część z jarzębinami, Jacek Malczewski, 1909-1910, olej 40×90, Muzeum Narodowe Warszawa

Gustaw Klimt, Drzewo życia, tryptyk, fryz na ścianach jadalni Pałacu Stocleta, 1905-1909, technika mozaikowa, wykończenie płatkami złota
Zdjęcie: Groby derwiszów, Konja  Turcja, 1999 oraz drzewa i jarzębina, Archiwum Jarzębiny


Ten wpis został opublikowany w kategorii Biegnąca z wilkami, MOJE OPOWIADANIA i oznaczony tagami , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój komentarz zostanie automatycznie opublikowany. Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Spam protection by WP Captcha-Free