W opowiadaniu Królowa denarów wspominam o kabalistycznym Drzewie Życia w
kontekście kabały i wróżenia z kart. Karty tarota są silnie powiązane z symboliką kabalistyczną a swoje korzenie wywodzą z żydowskiego mistycyzmu. Drzewo życia (Otz Chiim) zbudowane jest z dziesięciu kół symbolizujących emanacje, połączonych dwudziestu dwiema ścieżkami. Jest diagramem ukazującym drogę do doskonałości przedstawiającą wszystkie siły działające we wszechświecie oraz wyjaśnia przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. Kabaliści utożsamiają Drzewo Życia z Drzewem Wiadomości Dobrego i Złego.
Drzewo wiadomości…
Na drzewie poznania dobra i zła
Zakazany owoc dojrzewał
Owoc ten zjedli pewnego dnia
Adam i Ewa.
Bogu podobni chcieli się stać
Węża namową skuszeni
W raju wiecznie miast trwać
Wylądowali na ziemi.
Śmierci oddech skalał im lica
Zmogło cierpienie, choroba
Zmartwień bez liku nawałnica
Jak trwoga to do Boga!
Boże mój, czemu rodzić muszę
W bólach się zwijać porodu?
Boże mój, czemu cierpię katusze
Na chleb pracując za młodu?
Grzech poznali pierwsi rodzice
I wiele innych przykrości
A mogli się tylko zachwycać
Owocem z drzewa wiadomości.
Według Biblii nie warte nic jest
Próżne dążenie do poznania
I Ewy zachęcający gest
Adama z oporem zmagania.
Lepiej w raju po wsze czasy żyć
Niż wygnanym być przez cheruby
Czar Ewy czymkolwiek zbyć
Niż doprowadzić do zguby!
Nim więc Ci owoc poda kobieta
Soczystą brzoskwinię w darze
Zastanów się czy ta podnieta
Rogów nie pokarze.
Madonna swego czasu używała symboli chrześcijańskich do promowania swoich koncertów, czym skandalicznie obrażała uczucia wiernych ale było o niej głośno. Kiedy scientologia Toma Cruisa odeszła w cień w Hollywood karierę zaczęła robić kabała, symbolizowana czerwoną nitką na nadgarstkach Madonny, Brintey Spears i wielu innych gwiazd. Nie słyszałam aby żydowscy mędrcy złożyli w tej kwestii protest, więc skandalu tym razem chyba nie będzie. Powieść Umberto Eco „Wahadło życia” zbudowana jest na symbolice Drzewa Życia, uważa się również, że Jung swoje teorie archetypów wysnuł z żydowskiej filozofii kabały. Stosunek Junga do judaizmu był wysoce ambiwalentny i znawcy tematu z kolei nie doszukują się powiązań psychologii Junga z żydowska myślą mistyczną. Żeby dokończyć powyższy wątek dodam, że Clarissa Pinkola Estes, opisująca archetyp kobiety, pracowała prywatnie jako psychoanalityk i równocześnie pełniła funkcję dyrektora wykonawczego w C.G. Jung Center for Education and Research. Zrobiła specjalizację z psychologii Junga.
Na szczycie wzgórza Kena’ana w Górnej Galilei, na wysokości 850 m n.p.m. leży miasteczko o nazwie Tzvat. Ze względu na swoje położenie – najwyżej położone miasto Izraela – obrosło legendą o jego założeniu przez syna Noego po potopie. Ani Stary ani Nowy Testament legendy nie potwierdzają. Miasteczko ma swój urok, składa się na nie istny labirynt brukowanych uliczek, schodów, starych kamieniczek oraz osiem starych synagog. Mnie osobiście w zdumienie wprawiły łańcuchy oddzielające dzielnice zamieszkałe przez wybitnie ortodoksyjnych Żydów od reszty miasta. Ludzie w historii odgradzali się z różnych powodów i na różne sposoby ale łańcuchów jeszcze nie widziałam.
Po wygnaniu z Hiszpanii, uciekając przed inkwizycją, Żydzi osiedlili się w Galilei. Uchodźcy udali się do Jerozolimy, Tyberiady, Hebronu i do Tzvat, gdzie zakładali wspólnoty. Imperium Osmańskie w postaci sułtana tureckiego nie nakładało na wspólnoty żydowskie żadnych ograniczeń toteż Tzvat szybko stał się jednym z głównych ośrodków życia żydowskiego a przede wszystkim stał się centrum nauki Tory. Największym nauczycielem Kabały w Tzvat był rabin Izaak Luria. Zmarł młodo, w wieku 38 lat w 1572 roku ale pozostawił po sobie wielką spuściznę. Osobowość rabina i jego sposób podejścia do nauk kabalistycznych przyniosły mu miłość i lojalność społeczności Tzvat a jego nauki zostały zachowane i przekazywane są z pokolenia na pokolenie. Kabała (hebr.: קַבָּלָה) w wielkim skrócie jest szkołą myślenia. Jest też zbiorem pism, które wychodzą poza Żydowskie Pismo święte i studiowane są latami przez adeptów tej dyscypliny. Kabała zmierza do określenia natury wszechświata i człowieka, natury i celu istnienia, otwiera ukryte przesłanie Tory. To co z kolei wprawiło mnie po raz kolejny w zdumienie, to fakt, że szereg odmian kabały przypisuje znaczenie każdej literze i każdemu słowu świętego tekstu. Analizując więc do bólu tekst kabaliści interpretują uzyskane w ten sposób przepowiednie. Powyższe nasunęło mi natychmiast skojarzenie z przepowiedniami Nostradamusa czy też mojej babki, Agni P.
„Stanisław Hadyna w swojej książce pt. Przez okna czasu pisze, że autorką przepowiedni (Przepowiednia z Tegoborza – przp. mój) jest niejaka Agnieszka Pilchowa (1888-1944), zwana Jasnowidzącą z Wisły, która była wybitną jasnowidzką….. Interpretacje przepowiedni były różne, odnoszące się zwykle do aktualnej historii. Zwolennicy autentyczności przepowiedni podkreślają, że niektóre opisane wydarzenia niemożliwe były do przewidzenia w 1893 r. – wojna światowa, upadek trzech imperiów zaborczych i odrodzenie państwa polskiego – Wikipedia”.
Z interpretacji Tory wyrosła filozofia, która jest ciągle żywa, kultywowana i rozwija się dalej. Z interpretacji przepowiedni Nostradamusa nie wynikło nic. Mistycyzm, rozumiany jako relacja pomiędzy człowiekiem a rzeczywistością transcendentną (uduchowioną, pozazmysłową, nieosiągalną rozumem), dostępny jest ponoć telepatom i jasnowidzom. Mistyczne i wizjonerskie cechy wykazywał w osiemnastym wieku William Blake. Liczne objawienia Blake’a, których doświadczał, znajdowały swoje ujście w jego dziełach: poezji, obrazach, ilustracjach, książkach. Z mistycyzmu Blake’a wyrósł romantyzm a on sam żyje dalej stając się inspiracją dla coraz to nowych pokoleń, gdyż efekty jego twórczości są powszechnie dostępne.. 
Świat kabalistów w Tzvat jest hermetyczny i dostępny tylko wybranym. Być może z wielką szkodą dla reszty świata. Nie wierzę aby kultywowanie kabale poprzez noszenie czerwonej nitki na ręku wiązało się z prawdziwym jej sensem i przesłaniem. A z poznaniem już z całą pewnością nie. Kabaliści z Tzvat spędzają nad księgami całe życie i ciągle im mało.
Na Williama Blake’a wskazał mi po raz pierwszy kilka lat temu Krzysztof. Wiersze trafiły do mnie od razu, obrazy nie trafiają do mnie do dzisiaj. „Blake nie tworzył dla ludzi prostych. Pragnął odbiorcy o dużo wyższym od pospolitego poziomie – napisano w Wikipedii. Pragnąć a uzyskać zamierzony efekt to dwie różne sprawy. Ponownie jestem zmuszona przyznać, co już uczyniłam w opowiadaniu „Autoportret z małpką”, że według koneserów sztuki nie należę do odbiorców, którzy wychodzą poza pospolitość i spierać się z nimi nie będę. Mam tylko nadzieję, że poza ramy pospolitości udaje mi się czasami wyjść w innych dziedzinach a jeśli nie, to też nie koniec świata. Dziwnym co najmniej zbiegiem okoliczności znajomy kilka dni temu z kolei zwrócił moją uwagę na Sylvię Plath. Blake’a i Plath łączy zaliczenie tych dwóch postaci do tak zwanych poetów wyklętych. Zainteresowanym polecam rozwinięcie zagadnienia we własnym zakresie, gdyż jest obszerne, interesujące i w mojej opinii nadaje się na długie intelektualne dysputy lub mniej intelektualne dywagacje.
Ariel – Sylvia Plath
Spokój w ciemności
I nagle bezkształtny błękit
Potop gór odmienności
Boska lwico
Rosnę z Tobą w jedności
Osią pięt, kolan bruzdą — samotności
Dzieli się i rozmija
Siostrzany brąz łuku
Umyka mi twoja szyja
Niewolniku – twe oko
Odlane czarną jagodą
Wbija się głęboko
Zostawia krwawe ślady
Cienie
Odmienne wspomnienie
Uniesień innych wiatr
Ud wzlot i włosów
Pięt płatków rozkosze
Naga
Godiva w sukni białej –
Próżna rąk załamanych odwaga
I dziś jestem
Pszenicą wrażliwa, falą pianą białą
Dziecka łzą doskonałą
Wtopioną w ścianę.
Jestem
Jestem strzałą
Rosy samobójczą wędrówką
We wspólnej przejażdżce
Do czerwonego
Kotła – oka poranka tęczówki
Z języka angielskiego przełożyła Jarzębina.
Tłumacząc powyższy tekst nie starałam się zachować pierwotnej formy, chodziło mi głównie o treść – moje zrozumienie utworu Plath. Interpretacji wiersza znalazłam kilka ale się w nie nie zagłębiałam, żeby nie popsuć sobie własnej wizji, która od początku była dla mnie przejrzysta i czytelna. Ilu ludzi tyle pewnie interpretacji….Polecam zabawę w zagadki, na które nie ma odpowiedzi, gdyż mógłby jej udzielić tylko nieżyjący już autor. Tych, którzy chcieliby poddać analizie każde słowo i każdą literę zapraszam do Tzvat.![]()

Facebook
Zwierzolubni