Apel – Janka Pilchówna

Ty wiesz – noc, wicher, ciemność i tysiące cieni
Rozdygotanych z zimna w szeregach bez końca….
Tysiące zblakłych oczu wypatrują słońca.
W mrokach niemiecki chichot: – zgubieni – zgubieni…
A niebo czarna płachtą wzdęte nad głowami
Tysiącom sinych twarzy wieje w oczy ciemność…
Ktoś jeszcze skomli cicho: zmiłuj się nad nami ?

Ty wiesz – świat tu nie zajrzy, a Bóg nie pocieszy.
Jak wątły płomyk nasze – twoje, moje życie,
Kiedyś przepyszne wolne: w radości, w rozkwicie…
Trzeba kończyć rachunki. Pójdź, ból nas rozgrzeszy.
Kto by się kiedyś w szczęściu własnym zaskorupił,
Kto ma za sobą krzywdę, zawziętość lub zawiść,
Czyjeś zdeptane szczęście i własną nienawiść
Gdy tu uczciwie żyje, już sam się odkupił.

Ravensbruck 1944

Zdjęcie, Oświęcim 2011, Natalie Ranáe Garza

Ten wpis został opublikowany w kategorii MOJE WIERSZE, Wiersze - Janka Pilchówna i oznaczony tagami , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój komentarz zostanie automatycznie opublikowany. Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Spam protection by WP Captcha-Free