Ty wiesz – noc, wicher, ciemność i tysiące cieni
Rozdygotanych z zimna w szeregach bez końca….
Tysiące zblakłych oczu wypatrują słońca.
W mrokach niemiecki chichot: – zgubieni – zgubieni…
A niebo czarna płachtą wzdęte nad głowami
Tysiącom sinych twarzy wieje w oczy ciemność…
Ktoś jeszcze skomli cicho: zmiłuj się nad nami ?
Ty wiesz – świat tu nie zajrzy, a Bóg nie pocieszy.
Jak wątły płomyk nasze – twoje, moje życie,
Kiedyś przepyszne wolne: w radości, w rozkwicie…
Trzeba kończyć rachunki. Pójdź, ból nas rozgrzeszy.
Kto by się kiedyś w szczęściu własnym zaskorupił,
Kto ma za sobą krzywdę, zawziętość lub zawiść,
Czyjeś zdeptane szczęście i własną nienawiść
Gdy tu uczciwie żyje, już sam się odkupił.
Ravensbruck 1944
Facebook
Zwierzolubni