Biały domek

Gdzieś biały domek na głuchej wsi
Strzechą pokryty, z dala od ludzi
Gdzieś biały domek czasem się śni
Nostalgię w sercu uśpionym budzi

Na co dzień miasto męczy hałasem
Sznur samochodów, klaksonu głos
Karetka z wyciem przemknie czasem
Śmieci przed domem piętrzy się stos

Tam gdzie nas nie ma cisza i spokój
Tam gdzie nas nie ma tam nasze sny
Błękitne niebo, pierzyna z obłoków
Na miękkim posłaniu spoczywasz Ty

A tutaj wieżowce strzelają w niebo
Szklanych pułapek rozpina się sieć
W pułapce tkwię nie wiem dlaczego
Zamiast przy sobie Ciebie tam mieć….

Skansen w Sierpcu 2011 – Archiwum Jarzebiny

Ten wpis został opublikowany w kategorii MOJE WIERSZE, Miłość patykiem pisana i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Biały domek

  1. katrina pisze:

    Dlaczego taki widok nas roztkliwia? Brakuje mi tylko kolorowych malw.
    Mama wyhaftowała mi taki obrazek, właśnie z malwami. Ja urodziłam się na wsi i wakacje w dzieciństwie i młodości tam spędzałam. Ten spokój, spowolnione tempo, zgoda z naturą nas rozrzewnia? Czy wspomnienie beztroskiego lata, choć nie było takie beztroskie, było pracowite, a jednak lubiane. Czy dlatego marzę o domku na wsi wśród malw? Czy to marzenie za minionym, za spokojem, ale też pierwszymi odkryciami świata, za bliskimi, co odeszli?
    Wiesia

Dodaj komentarz

Twój komentarz zostanie automatycznie opublikowany. Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Spam protection by WP Captcha-Free