Głodne ptaki

Piękna pogoda, spokojna dziś woda
Bez zmarszczeń tafla – dziewczyna młoda
Falisty ślad tylko za sobą zostawia
Płetwa kaczuszki i stopa żurawia

Potężne dzioby po okruchy chleba
Do rąk dziecinnych sięgają – do nieba
Bernikla niezdarnie ze stawu człapie
Kromkę w locie chce złapać. Złapie!

Chłód na liściach i na źdźbłach trawy
Dzieciakom szybko się nudzi zabawa
Matka woła – na kolację, do domu!
Głodne ptaki niepotrzebne nikomu.

Vincente Garcia de Parades, (Spanish, 1845-1903)

Ten wpis został opublikowany w kategorii MOJE WIERSZE, Wielka menażeria i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój komentarz zostanie automatycznie opublikowany. Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Spam protection by WP Captcha-Free