Na jesiennej drodze pomarańcz króluje i błękit
W ogrodzie jabłoń i śliwę przejrzały owoc ugina
Chryzantemą złocistą chłopiec za miłą tęskni
A za oknem w karmazyn stroi się jarzębina
Jesienna dziewczyna dla niego ust korale maluje
Dla niego sukienkę czerwoną wdziewa przed lustrem
Przyćmić urodą chryzantem złoto próbuje
I głogu maliny, i cisu jagody w szkarłatnym futrze
Najeżone kasztany już dawno ostre kolce zgubiły
Szalik niesforny jeszcze się plącze wraz z wiatrem
Jeszcze rozwiany, wciąż z wiatrem mierzy swe siły
Jeszcze go jesień ciepłym promieniem pogłaszcze
Jesienna dziewczyna dopiero dla słońca się stroi
Srebrna nicią pająk się wplątał między zwiędłe liście
Jesienna dziewczyna się jesiennej szarugi nie boi
Całkiem nowe korale ubarwią późny trakt uroczyście
W kryształowym wazonie kwiat jesienny zachwyca
Lecz przekwitnie, gdy umilkną nuty walca ostatnie
Chryzantema uwiędnie jak przejrzała dziewica
I walc przebrzmi, jak miła, co odeszła na zawsze
Jesienna dziewczyna szal z babiego lata wdziewa
Z dzikiej róży nalewkę na zimę nastawia niewiasta
Z mgły pajęczej ślubny welon na wietrze powiewa
Na drogę wychodzi odważnie dziewczyna ostatnia…
Facebook
Zwierzolubni