Czerwonych maków tysiące
I chabrów niebieskich miliony
Na Twojej wyrosły łące
W moim kwitły wazonie
Bukiet już dawno przebrzmiały
Z oczu Twych i Twego ciała
Ty powróciłeś do żony
Ja wodę z wazonu wylałam
Kwiaty kwitły przez chwilę
Nie warto zaufać kwiatom
Płatki niczym motyle
Opadną nim przeminie lato
Deszcz łzami już tylko gorący
Spadnie płatkami z wazonu
Z maków czerwonych tysiąca
I chabrów niebieskich miliona…
Kategorie
- Jasnowidzaca z Wisły (27)
- MOJE OPOWIADANIA (414)
- MOJE WIERSZE (530)
- Dedykuję Tobie… (80)
- I tak przemijamy (97)
- Korale jarzębiny… (83)
- Miłość patykiem pisana (84)
- Moi goście.. (47)
- Wielka menażeria (74)
- Wiersze - Janka Pilchówna (59)
-
Ostatnio dodane…
Zaprzyjaźnieni...
Facebook
Zwierzolubni