Nie powiem, że powrócę

Nie powiem Ci, że powrócę kiedyś
Rzeknę – czekaj, zjawię się niebawem
I kolację razem zjemy, jak niegdyś
Niczego nie udaję i Tobą się nie bawię
Od tylu lat nic nie mam – tylko kompromisy
Od tylu lat nic nie słyszę – tylko narzekania
Za oknem gwar nieustanny tej samej ulicy
I  sam nie wiem na co – czas oczekiwania

Nie powiem Ci, że powrócę pojutrze
Rzeknę – czekaj, zjawię się wieczorem
Wiem, że za paradoks uważasz to czysty
Bo do komplikacji mam naturę skorą
Bawię się czasami – jestem poza wszystkim
Zaogniam atmosferę, w tym dokładam starań
By to co dla innych  bywa oczywistym
Nagle się zrobiło nie do wytrzymania…..

Od tylu lat nic nie mam i Ciebie też stracę
Pewnie odejdziesz zmęczona czekaniem
A mnie pozostanie szum gwarnej ulicy
I poza tym nic mi już nie pozostanie…..

Czekanie, Frederic Leighton, 1830-1896

Ten wpis został opublikowany w kategorii I tak przemijamy, MOJE WIERSZE i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój komentarz zostanie automatycznie opublikowany. Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Spam protection by WP Captcha-Free