Żeby utrzymać kurs statki powoli płyną
Wrócić do portu chcą, pogoda nie sprzyja
I nie minie pół roku i ja do portu zawinę
By znowu wypłynąć,
By znowu wypłynąć, znów pół roku minie
Wszyscy wracają prócz tych, których znam
Ukochanych najmocniej i kobiet niewiernych
Wszyscy wracają - prócz potrzebnych nam
Nie wierzę w los,
Nie wierzę w los – i sobie nie jestem wierny
Chcę uwierzyć, że to nie pobożne życzenia
Wyjdą z mody statki stojące w płomieniach
I na pewno powrócę, cały bliski w marzeniach
I na pewno zanucę
I na pewno zanucę – pół roku nawet nie minie
Facebook
Zwierzolubni