Od wczesnych dzieciństwa wiosen jak zim
Byłem inny – inaczej żem patrzył i żył
Inny mój świat — nie dany mi był
Wspólnej wiosny urok, pasja moja w nim –
Ze źródeł tych samych nie czerpał natchnienia
Mój smutek — on czekał przebudzenia
Dwóch serc, gdy w jeden ton zabiją radośnie
Wszystko, co kochałem – kochałem samotnie
I tak – w dzieciństwie – już o świcie
Burzliwy mój dzień rozpoczął życie
Z każdej głębiny dobra i zła
Misterium, co władzę nade mną ma
Z fontanny wody lub wód strumieni
Z górskich klifów gorącej czerwieni
Ze słońca wokół palącej spiekoty
Wziął się jesieni odcień złoty –
Od świateł błyskawic wspaniałych
Pędząc obok mnie omijały –
I z gromu, co uderzył sztormem –
Chmura zyskała swą formę
(Gdy reszta Nieba nadal niebieska)
Demon w mych oczach zamieszkał –
Alone – Edgar Allan Poe; z języka angielskiego przełożyła Jarzębina
Grób poety w Westminster
Facebook
Zwierzolubni