Szalona jazda

Pola pobielały, śnieg pada i pada
Gwiazd białych nieustannie sypie się gromada
Niezdecydowanie ale już puszyście
Z nieba drzew zimowe opadają liście
W kominie szczapa trzeszczy, syczy, że aż miło
W domu ciepło, na ulicy biało się zrobiło…

Sztuczne lodowisko w pobliżu już gładkie
Na łyżwy uroczą wyciągam sąsiadkę
Ona wciąż marudzi – Brass Monkey weather*
A śnieg zasnuwa tę na nasza paradę
Ona w wełny chustę szczelnie się otula
A śnieg razem z nami na łyżwach już hula

Ale ziąb! Przyprószyło, ślad zostawiło zwierzę
Biel nieskazitelna,  z lodowiska kobierzec
Na nim w piruecie wirują w obłędzie
Na jeziorze łabędzim dwa nieme łabędzie
Gdy opadnie szalona zimnej jazdy powieka
Przy kominku dzień biały swego końca doczeka

Brass Monkey weather – wulgarne określenie siarczystego mrozu (it’s cold enough to freeze the balls off a brass monkey – taki ziąb, ze nawet spiżowa małpa może sobie odmrozić jaja)
Our Reidndeer Sleight – Arthur Hopkins (British, 1848-1930)

Ten wpis został opublikowany w kategorii I tak przemijamy, MOJE WIERSZE i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój komentarz zostanie automatycznie opublikowany. Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Spam protection by WP Captcha-Free