Tęsknota – Janka Pilchówna

Wczoraj – kiedy się ogień w piecu palił
I blaskiem ciepłym na ścianie migotał –
Na ostatniej, liliowej zmierzchu fali
Przypłynęła moja tęsknota.

„Słuchaj – dźwięczało słodko w mrocznej ciszy –
Przywiodłam z sobą wszystkich, których kochasz.
Na mych skrzydłach serca ich ukołyszę,
By się mogły szczęściem rozszlochać.

Zaśnij – pójdziemy razem w świat, gdzie miłość
Nie wie, że czasem wam kochać nie wolno
I gdzie życie prostuje swą zawiłość
Jakby było ścieżyną polną…..

Zaśnij – pójdziemy razem w świat, gdzie słońce
W źrenicach waszych szczęściem się odbije.
Przebudzimy po drodze jakieś śpiące –
Jakieś biedne serce niczyje….

Popatrz – tam w mroku błyszczą czyjeś oczy,
Tam cię czekają czyjeś drogie ręce….
Sen już przyszedł, już skrzydła swe roztoczył –
Zaśnij prędzej – przybywaj prędzej – -

Wczoraj – kiedy się ogień w piecu palił
I blaskiem ciepłym na ścianie migotał –
Przyszli wszyscy i ze sobą zabrali
Na szlak, którym chodzi tęsknota.

Janina Pilchówna

Zdjęcie; Aleksander Zadorecki

Ten wpis został opublikowany w kategorii MOJE WIERSZE, Wiersze - Janka Pilchówna i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój komentarz zostanie automatycznie opublikowany. Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Spam protection by WP Captcha-Free