Zawsze była jakaś ciemność

Zawsze była jakaś ciemność
W niej miłość uśpiona
Zatrzaśnięta, niespełniona
Czerwień piekieł,  sen o raju
O oliwnym w słońcu gaju
O niebieskich sen migdałach

Zawsze była też bezsenność
W niej niepokój nocy
Strach, przymknięte oczy
Miłość mocy pozbawiona
W bezpiecznych ramionach
Których nigdy nie poznała

Gaj oliwny – powieść Marii Kuncewiczowej
Sen – Niebieskie migdały – wiersz Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej
Zdjęcie: tysiącletnie drzewa oliwne, Izrael, 1994, Archiwum Jarzębiny


Ten wpis został opublikowany w kategorii MOJE WIERSZE, Miłość patykiem pisana i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój komentarz zostanie automatycznie opublikowany. Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Spam protection by WP Captcha-Free