I znowu jesieni u wrót świata stoisz
Kasztanem brązowym sypiesz się z drzew
W liście pożółkłe i czerwień się stroisz
Słońce masz w sobie a w żyłach krew
Jeszcze kwiatami pachniesz i zbożem
Jeszcze grasz wiatrem wśród wysokich traw
Lecz w ciemnym lesie już wilk i orzeł
Czyhają by wysłać cię na zimny świat
Pierwszy mróz drzwi zacznie przymykać
Rannych jarzębin w bieli krwawy porzuci ślad
Śnieg trop głęboki odciśnie też drapieżnika
On w trawie wysokiej do serca się wkradł
Naga zostaniesz u bram wczesnej zimy
W białej pościeli niespokojnym snem zaśniesz
Otulona ramieniem, puchem gęsiej pierzyny
O wilku i orle śnić będziesz baśnie…
Facebook
Zwierzolubni