
A gdy z jarzębin cicho już spadną liście
Tylko gdzieniegdzie owoc będzie się skrzył
Ptak zgłodniały rozerwie go zamaszyście
Do księżyca z wilkami będziesz wył..
Za tym blaskiem oczy cieszącym co dnia
Za czerwieni jaskrawej pełnymi kiściami
Z tęsknoty za znaną ci tak dobrze melodią
Wygrywaną codziennie pomiędzy nutami…
Księżyc jest niemy, księżyc bywa też głuchy
Księżyc w milczeniu czasem spogląda z dala
Na konanie jarzębin, korali smętne okruchy
I na wilka, co innym spać nie pozwala…
Zanim z jarzębin wiatr ostatni liść zwieje
Muzyka ucichnie, łupem ptaków się stanie
Póki jeszcze do ciebie jarzębina się śmieje
Odpowiedz kochany na czerwone wołanie…
Ciesz się muzyką, pięciolinię zrób z dłoni
Nie rozrywaj owoców drapieżnym ptakiem
Byś nie wył nocami za księżycem w pogoni
Byś na tym świecie nie stał się wilkołakiem…
Facebook
Zwierzolubni