
Na skarpie wysokiej, daleko od miasta
Gdzie Pisa z Narwią łączy swe wody
Stoi kapliczka jak skromna niewiasta
Dziewczyna stoi niezwykłej urody
Spogląda z oddali na Puszczę Zieloną
Na wzgórzu pradawnym Ziemowita
Stareńka lecz wiekiem nie pochylona
Wschody słońca od lat tutaj wita
Bywa, że święci na wieży wysokiej
W świata strony swoje oczy zwracają
A ona głowę ma przykrytą obłokiem
Jej oczy w jedną stronę zerkają
Tam wody leniwie przez puszczę toczy
Dwóch rzek spotkanie nad rozlewiskiem
Kochanków dwoje patrzy tam sobie w oczy
By jedną już rzeką popłynąć bystrzej
A ona wysoko głowę trzyma w obłokach
Na jednej nodze do nieba się wspina
I marzy, że kiedyś też ktoś tak pokocha
W kapliczkę zaklętą samotną dziewczynę
Facebook
Zwierzolubni