W lesie

W brzozowym zagajniku ucichły konia krok
I tylko gdzieś powoli spóźniony liść opada
Biało jest, spokojnie, jak gdyby z obłoków
Na las runęła nagle śnieżynek gromada

I pobieliła drzewa, i klaczy głowę siwą
Dziewczynę otuliła – jeszcze trakt przed wami
W tej ciszy i w tym lesie klacz ma złotą  grzywę
A źrebię  mech rozgarnia pomiędzy kwiatami

W lesie, Arkady Ryłow, (1870-1939), 1905, olej na płótnie

Ten wpis został opublikowany w kategorii MOJE WIERSZE, Wielka menażeria i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój komentarz zostanie automatycznie opublikowany. Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Spam protection by WP Captcha-Free