I spalskich lasów znowu urok
W śniegowych płatkach wokół tonie
Biel zmyła późną jesień, burą
Drzewa pokryła z igieł szronem
Kościółek stoi w białej ciszy
Dzwonnica milczy, nie drży serce
Wołania na mszę nikt nie słyszy
Nie zbudzi mnie ten głos już więcej
Statek kotwicę rzucił w lodzie
Turbina marznie zardzewiała
Miasteczko śpi w zimowym chłodzie
Zasnęła snem zimowym Spała
Facebook
Zwierzolubni