„Pierwsza pisana wzmianka o Wiśle pochodzi z roku 1615 i dotyczy wysłania ludzi po
gonty…do tych tam nowoosadników na Wisły, czyli jak rzykają, na Wielką Łąkę…w 1722 roku wieś liczyła 79 osadników. Nazwiska osadników związane były z wykonywanym zawodem (Cieślar, Wrzecionko). W okresie kontreformacji do Wisły przybyło sporo uciekinierów przed prześladowaniami religijnymi z Czech, dawnego Śląska czy nawet Niemiec. Osoby osiedlając się przyjęły tutejszy język i obyczaje. Z tych czasów pochodzą nazwiska Pilchów, Pinkasów, Procnerów, czy Szturców. Wiekszość tych nazwisk zachowało się w Wiśle do chwili obecnej – wg stanu na 31 grudnia 2005 r. w Urzędzie Miasta w Wiśle zameldowanych było na przykład 1058 osób o nazwisku Cieślar (9,3%), 765 Pilchów (6,7%) – Francieszek Drewniok, Wisła, Przewodnik Turystyczny
Tyle, na razie, historia. Postaram się trzymać tej najnowszej i tego, co mi się udało dowiedzieć oraz tego, co wiem sama. Informacje zawarte w tymże „opowiadaniu” być może pomogą rzucić trochę inne światło na losy mojej rodziny o nazwisku Pilch a w tym mojej jasnowidzącej babki.
„Auszug aus der Geburts Matrifel”, czyli świadectwo urodzenia Janki Pilchówny, w akcie Johanna Pilch – wymienia datę urodzenia, 6 juni 1921, miasto Teschen (pol.Cieszyn), oraz jej rodziców a moich dziadków, czyli:
- Agnes, Tochter des Franz Wysocki u.Rosalie g. Felhar, aus Schlesich – Ostrau, ev.
- Johann Pilch, Lehrer In Matzdorf (pol. Maciejowiec), Sohn des Hauslers Johann Pilch u. Susanna gb.Sturz.
Moja mama, najmłodsza córka Pilchów i siostra Janki, w akcie urodzenia ma wpisaną Pszczynę. Tak więc można wnioskować, że Johann Pilch poznał Agnes Wysocki bynajmniej nie w wiślańskiej chałupie ale w Madsdorf a pewniej w Cieszynie lub Pszczynie ok. 1919 – 1920 roku. Sadzę, że babka po prostu uciekła od męża tyrana przekraczając granicę. W Maciejowcu dziadek był wiejskim nauczycielem a potem awansował i przeniósł się (wraz z rodziną?) do Pszczyny, gdzie został kierownikiem szkoły i gdzie na świat przyszła druga córka, Agnieszka. Dziadek z „dziada pradziada” pochodził z Wisły, tutaj się urodził i wychował. Tutaj, to znaczy na Jarzębatej. Miał dwóch braci, Pawła i Andrzeja oraz siostrę Annę. Rodzina była zamożna – stać ją było na wykształcenie syna Jana. Nie wykluczam też, że jakaś chałupa stała, w której zamieszkiwali, gdyż mieszkać trzeba było gdzieś, kiedy się dom budował.
18 maja 1923 roku Sąd Powiatowy w Cieszynie wydał następujący dokument:
„Sprawa opiekuńcza małoletniej Janiny Wysockiej (nazwisko panieńskie babki ).
Ewangelicki Urząd Parafialny w Cieszynie wpisał dziecko urodzone 6 czerwca 1921 w Cieszynie przez Agnieszkę z Wysockich Korletową imieniem Janina Wysocka, jako nieślubne, a to w skutek zapodań matki tegoż dziecka, że jej dziecko jest nieślubne, gdyż jej małżeństwo zostało sądownie separowane.
Dochodzenie przedsięwzięte przez Sąd podpisany a zwłaszcza zapytanie w sądzie powiatowym w Mor. Ostrawi wykazały, że małżeństwo matki dziecka nie zostało dotąd sądownie ani separowane ani rozwiązane, wobec czego dziecko jej wedle przepisów par. 188, 158 uc. należy uznać za ślubne – jako takie powinno być zapisane w księgach metrykalnych.”
Tak więc Pilchowie żyli, krótko mówiąc, w konkubinacie. Kiedy miał miejsce ślub, nie wiem, być może śledztwo w pszczyńskich lub wiślańskich księgach parafialnych dało by odpowiedź na to pytanie. Z całą pewnością po uzyskaniu przez babkę unieważnienia małżeństwa ale do tego miejsca, czytając jej pamiętniki, jeszcze nie dotarłam.
Inne świadectwo urodzenia i chrztu Janki Pilchówny mówi, że Janka ochrzczona została 31 grudnia 1921 w kościele ewangelickim w Cieszynie; Ojciec – Jan Pilch, nauczyciel z Wisły, syn Jana i Zuzanny z domu Szturc. Matka – Agnieszka Pilch, córka Franciszka Wysockiego i Rozalii z domu Falhar ze Śląskiej Ostrawy
Wisła, 30 września 1949 rok, Proboszcz, Ksiądz Andrzej Wantuła
Kartka pocztowa do mojego dziadka, nadana już ze Sfinksa przez moją babkę, w dacie zatartej przez czas, adresowana jest: Jan Pilch, kierownik szkoły w Pszczynie. W treści kartki mowa jest o wydawnictwie. Tak więc po wybudowaniu Sfinksa Jan Pilch dalej pracował w pszczyńskiej szkole. Inna kartka do kierownika szkoły w Pszczynie, datowana 6 czerwca bez roku, mówi: „dzisiaj Janinka ma dwa lata”, czyli wysłana została w 1923 roku.
Dziadek urodził się 3 sierpnia 1887 roku w Wiśle. Kiedy poznał Agnieszkę przekroczył już trzydziestkę i był „starym kawalerem”. Odbębnił służbę wojskową w stopniu oficerskim, brał udział w pierwszej wojnie światowej a po jej zakończeniu prawdopodobnie podjął pracę w Matsdorf. Agnieszka była o rok młodsza, miała za sobą nieudane, tragiczne małżeństwo oraz dwójkę dzieci z tegoż związku.
Na dzisiaj to by było na tyle. Podejrzewam a nawet jestem przekonana, że ziemia na której
stanął Sfinks była ojcowizną dziadka, którą odziedziczył po śmierci swojego ojca. Nie miałam czasu podczas tego pobytu aby pogrzebać w księgach parafialnych. Świadczy o tym chociażby fakt, że rodzeństwo dziadka, czyli Anna, Paweł i Andrzej osiedli się na ziemi przylegającej bezpośrednio do Sfinksa. Niniejszym nie chcę poddawać w wątpliwość legendy o gołębiu, który babce wyznaczył miejsce do życia. Po prostu zapewne nadszedł moment, w którym musiała wybierać swoją przyszłość – albo na Hradczanach albo przy boku męża.


Facebook
Zwierzolubni
I acquired great information out of your weblog
Fairly! This was a very great publish. Thanks for the supplied info.
Johanna Pilch became a prisoner of KZ Ravensbrück and KZ Flossenbürg, subcamp Dresden Universelle Maschinenfabrik. Her fate is unknown. I do not speak Polish. Can you tell me in English where you found the document from the birth-register? What is the topic of your page?