Proroctwa

Nareszcie, w niedzielę znalazłam chwilę czasu na National Geographic i nie zawiodłam się. Temat był biblijny, czyli plagi egipskie ale potraktowany naukowo i to przez najtęższe współczesne naukowe głowy. Teoria naukowców, którą usiłowali udowodnić a która dla mnie wydaje się wielce prawdopodobna dotyczyła wybuchu wulkanu na Terze (Thira), dzisiejszym Santorini (opowiadanie „Zielone winogrona”), który to wybuch pogrążył na zawsze w morskich wodach Atlantydę opisaną przez Platona a na domiar złego anomalie, które potężny wybuch spowodował w przyrodzie spuściły na Egipt plagę jedna za drugą. Plagi te, tak dla przypomnienia, zmiękczyły faraona do tego stopnia, że wypuścił Izraelitów z Egiptu.

Nie jest to pierwszy i pewnie nie ostatni przypadek, kiedy to dociekliwość naukowców usiłuje wyjaśnić w sposób racjonalny zjawiska uznawane niegdyś za nadprzyrodzone. Jasnowidzenia do dzisiaj nikt w sposób racjonalny nie wyjaśnił i być może dlatego prawie od zarania dziejów do dnia dzisiejszego ta nieznana sfera możliwości ludzkiego mózgu fascynuje jednych a sceptyków skłania do stwierdzenia, że jest to jedno wielkie oszustwo. Faktem jest, że większość proroctw przekazywana jest w sposób dość enigmatyczny i powyższe daje pole do różnorodności interpretacji tak jak faktem również jest, że jasnowidze skutecznie współpracują z prokuraturą w odkrywaniu okoliczności i sprawców zbrodni, zagubionych ludzi i cennych przedmiotów. No i wreszcie faktem również jest, że zarówno starożytni jak i ci bardziej współcześni nam przywódcy bez  jasnowidzących wieszczów obyć się nie mogli. Należał do nich m.in. Hitler, Żiwkow i Piłsudski.

Swego czasu naukowcy dobrali się do słynnej wyroczni w greckich Delfach, będącej ośrodkiem kultu Apollina, w którym to ośrodku siedząca na trójnogu kapłanka Pytia przepowiadała przyszłość. O ile wieszczka Apolla w Delfach posiadała ogromny autorytet, o tyle inna wieszczka Apollina autorytetu żadnego nie miała. Mowa tu o Kassandrze, której Apollo dał dar jasnowidzenia lecz kiedy Kassandra odrzuciła miłość boskiego Apollina, obrażony bóg wróżb rzucił na nią klątwę, sprawiając, że nikt nie wierzył w  przepowiednie córki Priama. Efektem zranionych uczuć Apolla stał się upadek Troi. Bogom się, jednym słowem, nie odmawia.

Naukowcy geolodzy, w przypadku Delf, stwierdzili, że natchnienie Pytii spływało na nią na skutek wdychania gazów wydobywających się ze szczeliny w podłodze adytonu. Na temat efektów natchnienia, czyli samych przepowiedni, naukowcy nie stwierdzili nic. Starożytność szczyciła się wieloma wyroczniami, oprócz greckich Delf i Dodony  w Egipcie sam Amon z głową barana sprawował pieczę nad wyrocznią w oazie Siwa. Do historii przeszła grecka wieszczka o wdzięcznym imieniu Sybilla a królowa z Saby, czyli abisyńska Makeda przepowiedziała apokalipsę i przyjście Antychrysta. Chrześcijaństwo również może się poszczycić znamienitymi wieszczami, do których niewątpliwie należy Ojciec Pio, beatyfikowany w 2002 roku, błogosławiona siostra M. Faustyna Kowalska, święty Malachiasz oraz Andrzej Czesław Klimuszko, polski kapłan, franciszkanin, wizjoner, jasnowidz i medium. O Nostradamusie przypominać nikomu nie trzeba ale warto wspomnieć jeszcze o dwóch słynnych prorokach czyli o serbskim niepiśmiennym chłopie o imieniu Mitar Tarabić ze wsi Kremna, który przepowiedział przyszłość Jugosławii i niewidomej ze Strumicy (kiedyś Bułgaria, dzisiaj Macedonia). Baba Vanga przepowiedziała wiele a jej przepowiednie ocierały się o science fiction.

Moja babka, Jasnowidząca z Wisły, nie była tolerowana przez kościół. Trudno mi powiedzieć dlaczego, skoro po pierwsze była osoba wierzącą a po drugie błogosławieni kościoła posiadali analogiczny dar wizjonerstwa i przez kościół zostali docenieni. Wiem z opowieści, że Watykan od lat prowadzi badania nad możliwościami paranormalnymi a duchowni aktywnie uczestniczą w spotkaniach ezoteryków. Dwudziesty pierwszy wiek w Polsce zaakceptował w świetle prawa takie zawody jak: jasnowidz, bioenergoterapeuta, wróżka, astrolog czy radiesteta. Zapewne z przyczyn podatkowych również a moja babka wynagrodzenia za swoje przepowiednie nie brała. Skoro zawód został uznany, tym bardziej podlega odpowiedzialności wynikającej z kodeksu cywilnego, czyli np. podpada pod art. 415 kc – roszczenie o odszkodowanie od osoby, która wyrządziła szkodę lub pod art. 471 k.c. – mówiący o nienależytym wykonaniu umowy. Tylko jak w obliczu enigmatycznych i niejasnych przepowiedni domagać się odszkodowania?  Chwiejne i mylne przepowiednie wyroczni delfickiej spowodowały jej upadek a Apollo stracił wiarygodność, autorytet i szacunek. Słynnego francuskiego jasnowidza pochodzenia żydowskiego – Nostradamusa – oskarża się dzisiaj o plagiat i brak jakichkolwiek zdolności wizjonerskich, gdyż jego dzieła są niesłychanie zawiłe i trudne w interpretacji.

I do tego się to wszystko chyba sprowadza: nosił wilk razy kilka ponieśli i wilka.

*w 1917 roku Kościół katolicki oficjalnie potępił seanse spirytystyczne i wszystkie inne formy wywoływania duchów. Powyższe stanowisko kościoła znajduje się w Kongregacji Świętego Oficjum oraz w dekrecie „Lumen Pentium” z II Soboru Watykańskiego.

Jacek Malczewski – Pytia, 1917; Nostradamus – portret.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Jasnowidzaca z Wisły i oznaczony tagami , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój komentarz zostanie automatycznie opublikowany. Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Spam protection by WP Captcha-Free