Co nam zostało z tych lat – cz. 5

1 kwietnia 2008 roku napisałam do Krzysztofa jak następuje:

„Doskonale pamiętam ten czas trzy lata temu (przy Tobie wraca mi pamięć?). Ogłoszona została przez Francuzów nowa strategia dla Orbisu. Bardzo radykalna, związana z likwidacją lub sprzedażą kilkunastu hoteli a w pozostałych hotelach z wymianą zasobów ludzkich na młodsze i tańsze.

Związki zawodowe mieliśmy w organizacji bardzo silne. Ponad osiemdziesiąt organizacji zakładowych, regionalnych i dwie reprezentatywne, ponadzakładowe. Negocjacje dotyczące zawarcia porozumienia społecznego toczyły się w zawrotnym tempie. Przerywane były akcjami protestacyjnymi. Groźba sporu zbiorowego wisiała cały czas na włosku. W pierwszych dniach kwietnia spotkaliśmy się w Krakowie – zarząd i organizacje ponadzakładowe. W Krakowie panował nastrój skupienia. Na ulicach tłumy wyczekujących ludzi. Wszędzie kolory i symbole papieskie.

Na spotkaniu poszło „na noże”. Padały brzemienne w skutkach słowa i deklaracje. Kiedy już wszystko zostało powiedziane zapadła śmiertelna cisza. W tej ciszy głos dzwonów z pobliskiego kościoła aż wibrował w uszach. To było niesamowite. Ta cisza i dzwony. Wyjechaliśmy w przekonaniu, może nie do końca o przegranej ale ze świadomością, że sytuacja jest dla nas niekorzystna.

Historia pokazała, że spotkanie w Krakowie stanowiło przełom. Wkrótce potem nastąpił rozłam wewnątrz organizacji związkowych (Przewodnicząca Federacji miała inne podejście do sprawy i realizowała inną politykę niż przewodniczący Solidarności). Francuzi zrobili co chcieli. Fakt, że im ta strategia, zmontowana pośpiesznie, różnie do dzisiaj wychodzi. Dlaczego o tym piszę? Wygrana bitwa to nie wygrana wojna. Wygrana wojna to niekoniecznie wygrana. Pyrrus powiedział; jeszcze jedno takie zwycięstwo i będę zgubiony. Straty poniesione przez Epir pod Ausculum, na obcym terytorium, były nie do uzupełnienia. Straty Rzymian były dwukrotnie większe ale operując na własnej ziemi z łatwością mogli sformować nowe legiony. Doskonale mogę sobie wyobrazić uczucia Pyrrusa i bardzo mu współczuję. Mam nadzieję, że Ty też.”

Papież Jan Paweł II zmarł 2 kwietnia 2005 roku o godz. 21.37. W bieżącym roku zostanie wyniesiony na ołtarze jako święty. Zmierzając na  spotkanie w hotelu Cracovia ciężko nam się było przebić przez wyczekujące tłumy. Dzisiaj hotel Cracovia wyznaczony został do likwidacji. Tak myślę, gdyż zwalniany jest  jego wieloletni dyrektor.

Na spotkaniu reprezentowałam w negocjacjach, jako szef HRu, stronę zarządu Orbisu. Pamiętam, że zabrałam głos, kiedy to francuskiemu prezesowi głosu zabrakło. Nie wiedział co odpowiedzieć na zadane pytanie a potem milczał już do końca. Na tym spotkaniu również dowiedzieliśmy się o rezygnacji dotychczasowego przewodniczącego Solidarności z pełnionej funkcji. Później już wszystko potoczyło się źle. Zabrakło przeciwwagi. Francuzi bali się Solidarności koszmarnie, głównie ze względu na jej historyczne dokonania. Kiedy przebywałam w Paryżu szef accorowskiego HRu w randze członka zarządu spotkał się ze mną po południu w barze hotelowym na półprywatnym drinku podkreślając tenże aspekt wielokrotnie. Gdyby nie było Solidarności prawdopodobnie w ogóle by nie wiedział, że istnieję.

14 stycznia, dwa dni temu, zdjęty został neon z hotelu Victoria. Biało-żółty, wielki neon na daszku osłaniającym wejście do hotelu. Poczytałam wypowiedzi na forum pod wzmianką o tym wydarzeniu. Nawiązywano głównie do nazwy hotelu, która również wraz z neonem zniknęła. Został tylko Sofitel, podobnie jak w miejsce Forum zaistniał Novotel. Neon został określony jako kultowy a głównie kojarzył się z filmem Miś.

- Straszne się tu chamstwo zjeżdża z całego świata. Kasza niedogotowana…

Zapytałam kilku znajomych, którzy w Victorii pracowali, czy coś czują w kontekście sentymentu. Niespecjalnie. Neon aż tak bardzo nie poruszył. Na forum zabrzmiały także głosy, że nawet bez neonu warszawiacy będą mówili do taksówkarza; do hotelu Victoria poproszę. Przyzwyczajenie to przyzwyczajenie. Ja do dzisiaj mówię Forum i Plac Komuny, w miejsce Novotel i Plac Wilsona. Czasami jestem zrozumiana. Inne głosy podnoszą także fakt niedopasowania architektonicznego hotelu, stawianego przez Szwedów, do zabudowy Osi Saskiej. Niestety, pamiętam to także, odległe czasy, kiedy to Oś Saską w tym miejscu szpeciły ruiny Teatru Żydowskiego.

Biało-żółty neon kojarzy się mnie osobiście jako pracownikowi Victorii z karkołomną operacją renowacji neonu po kilku latach eksploatacji. Przedtem był bardziej pomarańczowy niż żółty, gdyż barwą wejścia na rynek hotelu była pomarańcz. Kojarzy mi się także z inną karkołomną operacją, polegającą na wciągnięciu mojego szefa dźwigiem na wiatę z neonem. Fotoreporter Wprost uparł się, żeby zrobić zdjęcie na okładkę Maciejowi Grelowskiemu na tle napisu Victoria. Sentymentu więc też wielkiego nie mam. Cieszy mnie natomiast, że wspomniany neon został uwieczniony na wieki na licznych fotografiach, na których to Jan Paweł II na tle hotelu Victoria odprawiał niejedną mszę lub podążał swoim papa mobile. Zdjęcia z fasadą hotelu w tle zachowały się z całą pewnością w niejednych archiwach, nie tylko papieskich i jeszcze nie raz ujrzą światło dzienne.

„Operację demontażu obserwowali warszawiacy przechodzący obok a także pracownicy hotelu, którzy z żalem mówią o rozebranym neonie. Jeden z nich pragnący zachować anonimowość powiedział, że niektórzy goście nocowali tu, żeby zrobić sobie zdjęcie na tle tego neonu. Victoria to kultowy neon, teraz hotel będzie zupełnie inny niż kiedyś , bardziej smutny i ponury. Żal patrzeć na niszczoną historię” -  Kontakt24.tvn.pl

Zdjęcia: J.Bartuszek – oznakowanie hotelu Victoria; Krzysztof Depko – były pracownik hotelu Europejski – zdjęcie neonu z hotelu „Orbis” Europejski; okładka Wprost, 31 stycznia 1999 rok. Emoticon; Don’t disturb – nie przeszkadzaj

Ten wpis został opublikowany w kategorii Barometr hotelowy, MOJE OPOWIADANIA i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Co nam zostało z tych lat – cz. 5

  1. Gracja pisze:

    To prawda żal naszej historii.Najgorsze jest to,że oprócz nas/ byłych pracowników/ nikogo to juz nie obchodzi.Też mnie poruszyło rozebranie neonu.

Dodaj komentarz

Twój komentarz zostanie automatycznie opublikowany. Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Spam protection by WP Captcha-Free