Nie sposób zrozumieć jest obłęd
On tonie Ofelią w strumieniu
Bez oparcia – na twardym kamieniu
Głowę kładzie spokojnie, łagodnie
Woda marszczy się lekko, pogodnie
Tchnięty śmierci osobliwą martwotą
Skrywa się obłęd w ramionach potoku…
Rzecznej bogini, nimfom wydarty
Zanurzony w szemrzącej wodzie
Zmarznięty w przejrzystym chłodzie
Powiekami na oczach otwartych
Dłońmi pod wodą….i twarzą młodą
Kwiat wodorostu upodobał sobie
Obłęd muszlą cicho szemrzący pod wodą…
Facebook
Zwierzolubni