Obłęd

Nie sposób zrozumieć jest obłęd
On tonie Ofelią w strumieniu
Bez oparcia – na twardym kamieniu
Głowę kładzie spokojnie, łagodnie
Woda marszczy się lekko, pogodnie
Tchnięty śmierci osobliwą martwotą
Skrywa się obłęd w ramionach  potoku…

Rzecznej bogini, nimfom wydarty
Zanurzony w szemrzącej wodzie
Zmarznięty w przejrzystym chłodzie
Powiekami na oczach otwartych
Dłońmi pod wodą….i twarzą młodą
Kwiat wodorostu upodobał sobie
Obłęd muszlą cicho szemrzący pod wodą…

Ofelia, Lucien Levy- Dhurmer,1865 – 1953

Ten wpis został opublikowany w kategorii Korale jarzębiny…, MOJE WIERSZE i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój komentarz zostanie automatycznie opublikowany. Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Spam protection by WP Captcha-Free