Pod piaskiem tętnij w skwarne południe
Pod śniegiem płyń, niech cię nie sięgnie lód.
W zmęczony zmierzch daj siłę suchym ustom
W zeschnięte żyły wlej świeżość, niby krew -
Po ciężkiej walce, dni Nowych jasny cud
Niechaj cię studnią nie zastanie pustą….
Pod śniegu warstwą, gdzie cię nie sięgnie lód,
Pod piasku żarem w skwarne południe
Posyłaj Niebu twój bezustanny śpiew -
bij, tętnij źródłem!
Wisła, III. 1942 Pani J.E.
Facebook
Zwierzolubni