Znów powracam w progi Twoje
Ja i Twój marnotrawny syn
I przed Tobą w skrusze stoję
Świadom popełnionych win
Grzechów swoich dźwigam brzemię
Nikt nie może zdjąć ich ze mnie
Tylko Ty, o Ojcze mój!
Jakże puste i jak marne
Bywa nieraz życie me -
Wybacz wszystko i przygarnij
Jako dziecię w progi swe
Nie ma większej szczęśliwości
Jak żyć w blasku Twej miłości
Więc mnie przyjmij, Ojcze mój!
Zawiniłem przeciw Tobie
Kiedym w grzech uwikłał się
Teraz – w duszy mej chorobie
Proszę Panie, uzdrów mnie!
Na mym sercu połóż dłonie
A Twa miłość w nim zapłonie
Jak znak łaski, Ojcze mój!
Wszystkie krzywdy wyrządzone
Bliźnim mym – naprawdę rad
Lecz by z duszy uzdrowionej
Dawnych grzechów zniknął ślad -
Omyj, proszę, serce moje
Łaski swojej przeczystym zdrojem
Wysłuchaj mnie, Ojcze mój!
Na mym sercu połóż dłonie
A Twa miłość w nim zapłonie
Jak znak łaski, Ojcze mój!
Facebook
Zwierzolubni