Tych oczu zamyślonych – Janka Pilchówna

Tych oczu zamyślonych jesienny smętek,
Tych ramion przytłoczonych ciężarem lat,
Serc, szczęście znajdujących przez własną mękę,
Już z sobą nie zabiorę w mój nowy świat.

Szłam śladem ich zasmuceń wśród nocy ciemnej,
Lecz drogi serc ich cichych nie znalazł wzrok….
W tej walce z ich duszami, walce daremnej
O światło – w którym żyli – odeszłam w mrok…

A przecież w czyichś oczach dojrzałam niebo
Choć się w nich żaden smętek ani ból skrył….
Taki się maj słoneczny w duszy rozśpiewał
I rajski ogród chwilę sercu się śnił…..

Więc jeśli poprzez kogoś ukocham Boga,
po cóż ma zawsze smutny, samotny być?
Niech mi się raz otworzy słoneczna droga
I niech mnie czyjaś młodość nauczy żyć.

Rawa M. 10.VII. 1941

Zdjęcie; Archiwum Jarzębiny 2011

Ten wpis został opublikowany w kategorii MOJE WIERSZE, Wiersze - Janka Pilchówna i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój komentarz zostanie automatycznie opublikowany. Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Spam protection by WP Captcha-Free