W samotnej, cichej tej godzinie
Melodie nigdy nie wygrane
I słowa nigdy wyśpiewane
Na moim małym gram pianinie.
Księżyc gra ze mną serenadę
Tak cicho wokół. Nikt nie słyszy.
Na rząd klawiszy dłonie kładę
I duszy mojej wołam w ciszy.
Lecz nie ma w dźwiękach tych promieni
I nie ma blasków ani słońca…..
Lecą i toną gdzieś w przestrzeni
Samotne, smutne i – bez końca.
W samotnej, cichej tej godzinie
Gdy pieśń mej duszy śpiewam własnej
Gdzieś – za mną – gwiazdy świecą jasne
I życie swoim torem płynie.
Luty, 1938
Facebook
Zwierzolubni