Wczorajszy dzień – Janka Pilchówna

Deszcz, błoto i kałuże – i czyjeś ostre słowa….
Jakże tu wierzyć jeszcze, że wczoraj było biało?
Zmęczenie się cyframi po błocie rozchlapało,
a gwiazdy gasną…..

Schowano śmiech na święto, by smucić się od nowa.
Ubrano stare buty, wspomniano stare złości….
Jak wierzyć – że to wczoraj, wczoraj był dzień radości
i było jasno?….

Daleka, mroczna drogo, milczący, czarny lesie -
Niebo się ponad wami w migotach rozelśniło,
a piękno srebrne skrzydła szeroko rozłożyło
u waszych brzegów….

Dar wasz zaciskam w dłoni – dar wasz, co pokój niesie -
pragnąc przeniknąć ścieżki Przeznaczeń niepojęte.
Wczoraj znalazłam szczęście w podkowy kształt zaklęte
na białym śniegu…..

Czasem dzień przyjdzie do nas, jak czysta karta biała,
Czasem godzina jedna a czasem jedna chwila,
By na ich rękach nasza dowolnie nakreśliła
pustkę – zło – miłość –

Jakże się dziwnie wczoraj ta karta zapisała:
Piękno ja zakreśliło a podpisało Szczęście….
O, czyste karty życia – gdybyście weszły częściej
w losów zawiłość! ….

Wisła, 1942

Zdjęcie: Aleksander Zadorecki

Ten wpis został opublikowany w kategorii MOJE WIERSZE, Wiersze - Janka Pilchówna i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój komentarz zostanie automatycznie opublikowany. Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Spam protection by WP Captcha-Free