Deszcz, błoto i kałuże – i czyjeś ostre słowa….
Jakże tu wierzyć jeszcze, że wczoraj było biało?
Zmęczenie się cyframi po błocie rozchlapało,
a gwiazdy gasną…..
Schowano śmiech na święto, by smucić się od nowa.
Ubrano stare buty, wspomniano stare złości….
Jak wierzyć – że to wczoraj, wczoraj był dzień radości
i było jasno?….
Daleka, mroczna drogo, milczący, czarny lesie -
Niebo się ponad wami w migotach rozelśniło,
a piękno srebrne skrzydła szeroko rozłożyło
u waszych brzegów….
Dar wasz zaciskam w dłoni – dar wasz, co pokój niesie -
pragnąc przeniknąć ścieżki Przeznaczeń niepojęte.
Wczoraj znalazłam szczęście w podkowy kształt zaklęte
na białym śniegu…..
Czasem dzień przyjdzie do nas, jak czysta karta biała,
Czasem godzina jedna a czasem jedna chwila,
By na ich rękach nasza dowolnie nakreśliła
pustkę – zło – miłość –
Jakże się dziwnie wczoraj ta karta zapisała:
Piękno ja zakreśliło a podpisało Szczęście….
O, czyste karty życia – gdybyście weszły częściej
w losów zawiłość! ….
Wisła, 1942
Facebook
Zwierzolubni