Jesień – Janka Pilchówna

Rozsnuły się nici pajęcze,
porozwieszały po smrekach….
W świetlane obwita tęcze
nadchodzi jesień z daleka.

Srebrzyste, leciuchne puchy
co w wianek wplotła i włosy
za lada wiatru podmuchem
na ciemne spływają wrzosy…..

Szeleszczą girlandy liści
i nad jej głową się wznoszą
i za coś jakby dziękują
i o coś jakby ją proszą……

Wśród wiatru cicho wzdycha
skądś przybłąkana tęsknota…
A ona zbliża się cicha
pośród purpury i złota.

I szumią rozgłośnie drzewa
czerwienią, złocą się gronie – -
Jesień piosenkę swą śpiewa
i w słońcu macza swe dłonie….

22.9.1937

Zdjęcie; Archiwum Jarzębiny

Ten wpis został opublikowany w kategorii MOJE WIERSZE, Wiersze - Janka Pilchówna i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój komentarz zostanie automatycznie opublikowany. Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Spam protection by WP Captcha-Free