Pożegnanie – Janka Pilchówna

Posłuchaj, jakie cudne, czarowne grają tango
i jeszcze raz tak słodko spójrz w oczy moje dziś,
bo życie nam zabierze ostatnią, dobra chwilę
Bo życie nie pozwoli nam marzyc ani śnić….

Przeminie noc dzisiejsza, przepłyną dni falangą
i szczęście przyjdzie czasem i czasem przyjdą łzy
i może los tak zrządzi, że w Czasu zniknie pyle
urok młodzieńczej chwili, to tango – śpiew – i Ty –

A może znowu kiedyś podamy sobie dłonie
aby podzielić radość lub ostry zmniejszyć cios -
- któż może dzisiaj wiedzieć, co życie mu przeznaczy,
czy jeszcze drogi nasze połączy kiedyś los?

Nie myślmy teraz o tem…Do rąk mych przytul skronie
i zostań tak – dopóki senny nie ucichnie jazz…
- Nie myślisz przecie chyba, że chwila ta coś znaczy?
To tylko pożegnanie – bez zwykłych słów lub łez…..

Przeminie noc dzisiejsza – przepłyną dni falangą
i szczęście przyjdzie czasem i czasem przyjdą łzy
- może wspomnieniem kiedyś przypłynie do nas tango
i noc ta się przypomni – i śpiew – i ja – i Ty –

Łowicz 15.8. 1938

Kosmopolityczny salon – Kees van Dongen

-

Ten wpis został opublikowany w kategorii MOJE WIERSZE, Wiersze - Janka Pilchówna i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Pożegnanie – Janka Pilchówna

  1. Andrzej pisze:

    Swoiste epitafium ku pamięci bliskiej osoby…i ta pusta łódka, która mogłaby być pomnikiem…tłem dla tego epitafium. Pogodzenie się ze skutkami upływającego czasu i jednoczesną tęsknotą za czymś czego już nie ma. Piękne.

Dodaj komentarz

Twój komentarz zostanie automatycznie opublikowany. Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Spam protection by WP Captcha-Free