Kiedym stanym w ranne zorze
i na czarne sozdryzm smreki
takbych chciała – mocy Boże -
lecieć kajsi, w świat daleki!
Wniezabych się
dolinami
nad domami
nad rzykami
za ty gronie, za ty smreki
lecieć kajsi – w świat daleki!
Mijo rano, wieczór idzie
a jo jeszcze nie ruszyła.
- Czy świat do mie kiej som przyjdzie
czy cie odejść wiosko miła?
Idzie nocka
dolinami
nad domami
nad rzykami
ku tym groniom, ku tym smrekom…..
A jo – na co jeszcze czekom?
Coś mi przeca odynść broni,
najmilejszej wioski rzucić -
i za smreków tych i gróni
ai mysli muszom wrócić……
Hej – i lecom
dolinami
nad dómami
nad rzykami
wprost na rannom jutrznie złotom
gnane wiatrem i tynsknotom…..
Wisła, 3.11.1937
Facebook
Zwierzolubni