Strzelanina in vitro – Adam

Ivonne, ma Pani.
Myślę o Tobie dzień i noc, albowiem tortury jakich doznajesz lecząc kondycję swego ciała na siłowni, piłce i materacu, przy pomocy ultradźwięków i pola magnetycznego, poddając się pieszczocie męskich rąk podczas masażu i pieszczocie wody w basenie i Bóg wie jeszcze czemu i komu się poddając….. napawają mnie niepokojem i troską o Twoje… zdrowie. Wiem jednak, że jesteś osobą niezwykle stanowczą i żadna siła nie jest w stanie odwieść Cię od raz powziętego postanowienia.
Chcąc wszakże ulżyć Ci, moja zbolała Ivonne, w cierpieniu, proponuję kilka „historyjek”, które mam nadzieję wywołają na Twojej ślicznej twarzyczce uśmiech promienny taki, jaki pamiętam z odległego naszego ostatniego spotkania.
Wśród moich licznych kolegów Prezes zajmuje miejsce niewątpliwie czołowe, ale w osobistym rankingu równie wysoko plasuje się niejaki Andrzej zwany i znany jako Profesor. Otóż Profesor jest profesorem w szkole, anglistą i świetnie mówi po angielsku. Gdy zapomni angielskiego, co zdarza mu się od czasu do czasu, wówczas włada językiem Angeli Merkel, czym zawsze jest niezmiernie zdziwiony a nawet zaskoczony.
Poznałem Profesora…- Cholera, jak ten czas leci! A więc poznałem Profesora tak dawno temu, że nie pamiętam już kiedy. Pamiętam tylko, iż miał dziwnego trochę konika: zbierał lapsusy w mowie i piśmie wielkich i tych mniejszych polityków, a także tzw. przejęzyczenia występujące w prasie amerykańskiej przede wszystkim. Szczególnie upodobał sobie George Dablju Busha. Oto kilka próbek wszechstronnego wykształcenia byłego Prezydenta ku przestrodze wszystkim tym, dla których nauka jest męką niesłychaną.
Byłego przywódcę Brazylii Fernando Cardoso Bush zapytał:

- Czy u was w Brazylii są też czarni ludzie?

Doradczyni Busha, Condoleezza Rice, próbowała interweniować:

- Ależ, panie Prezydencie, przecież większość Brazylijczyków to czarni.

Na to głośno prezydent:  – W Indiach też?

Pewnego razu w Ohio George Dablju uderzył do dziennikarza takimi słowy:

- Sądzę, że jeśli się wie, co się sądzi, to jest o wiele łatwiej odpowiadać na pytania. Nie umiem odpowiedzieć na pańskie pytanie.

Według Profesora były Prezydent USA był namiętnym czytelnikiem książek. Na dowód przytacza taką oto opinię Busha: „Najlepsze w książkach jest to, że czasami są w nich fantastyczne ilustracje”.
Profesor ceni także Busha za jego zdecydowany pogląd na karę śmierci, gdyż Bush powiedział kiedyś:

- Mogę tylko państwu rzec, że we wszystkich przypadkach, które oglądałem, byłem zadowolony z niewinności lub winy danej osoby. Nie sądzę byśmy w stanie Teksas wykonali egzekucję na winnym człowieku.

Po chwili poprawił się: To znaczy na niewinnym człowieku. I zaśmiał się radośnie.
Zawartością czaszki Profesora wstrząsnęła także któregoś dnia następująca opinia prezydenta: „Na każdą strzelaninę ze skutkiem śmiertelnym przypada około trzech bez śmiertelnego skutku. Tak nie może być w Ameryce. Musimy to zmienić i coś przeciwko przedsięwziąć”.
Ja osobiście przypominam sobie, gdy Amerykanie weszli do Iraku w celu przykładnego ukarania Saddama i podyskutowania z Bin Ladenem, satyryk Mathias Richling powiedział:

- Dużo już byśmy zyskali na tym, gdyby prezydent Bush wiedział, gdzie znaleźć na mapie Irak.

Opinia ta swego czasu była bardzo popularna w świecie.
Profesor uważa, że na szczęście, mimo usilnych starań, Polska nie dorównuje jeszcze nowemu Wielkiemu Bratu w wielu dziedzinach, w tym także „w temacie” prezydentury. Chociaż twierdzi z pewnym niepokojem, że Bush przynajmniej przedstawiał jakąś wartość rozrywkową, co może nie udać się nawet  naszym głowom państwa.
Ivonne, późno już, śpij dobrze i niech Ci się nie przyśni żaden Prezydent… tylko ja.
Adam.

Nie wiem, która męka lepsza w opinii Adama. Czy ta udręczająca ciało czy ta udręczająca umysł. Wspomina wszakże jednym tchem równocześnie  o siłowni i o ławie szkolnej. O udręce duszy nie wspomina. George W.Bush ukończył Yale (licencjat z historii) i Universytet Harvarda – „Harvard Bussines School” ze stopniem MBA.  Jego prezydentura  przeszła do historii nie dzięki lapsusom słownym ale Irakowi i Al-Kaidzie. Na Facebooku profilu Busha nie znalazłam ale znalazłam konto pod tytułem „Wtopy Bronka”, również z wykształcenia historyka o myśliwskim zacięciu Busha. Laureta plebiscytu „Srebrne Usta” 2002. Lapsus przytoczę tylko jeden:

- In vitro nie dla wszystkich – tylko dla małżeństw gwarantujących dobre wychowanie i zdrowie dzieci. (dot: refundacji zapłodnienia in-vitro)

i udam się na siłownię a potem oddam w ręce przystojnego masażysty ściągniętego myślami i polem magnetycznym. A strzelaniny Prezydentowi życzę bez skutków śmiertelnych!

Zdjęcia: Biały Dom; Condoleezza Rice

Ten wpis został opublikowany w kategorii Listy cokolwiek psychiczne - Adam, MOJE OPOWIADANIA i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój komentarz zostanie automatycznie opublikowany. Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Spam protection by WP Captcha-Free