Dwa w jednym

Kupiłam Cię pąkiem szczelnie zwiniętym
Byś rozkwitł w cieple mojego mieszkania
Byś pąkiem nie został na zawsze zmarzniętym
W daremnym wiosny oczekiwaniu

Ciekawa byłam, co z Ciebie wyrośnie
Z ciasnej szyszki jaki wykluje się kwiat
Który w mym domu zapowie przedwiośnie
Nim pora czekana przyjdzie na świat

Przyniosłam Cie pąkiem ciemnozielonym
W słońcu stanąłeś z zimna drżąc jeszcze
W akwarium pokoju, jasnym, przeszklonym
Rześkie oknem wpadało powietrze

Dziś o poranku, gdy sen ledwie prysnął
Z zachwytem przetarłam zaspane oczy
Gdy wzrok mój na tobie radosny zawisnął
Hiacyntów dwóch widok cieszy uroczy

Zdjęcie: Archiwum Jarzębiny, 2011

Ten wpis został opublikowany w kategorii I tak przemijamy, MOJE WIERSZE i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Dwa w jednym

  1. Myślnik pisze:

    Nie widzę, słucham cię oczyma, biała!
    Nagości twojej linie i kolory
    w hymn mi się jeden łączą różnowzory,
    w muzykę kształtu, w pieśń twojego ciała…
    Melodią jesteś i harmonią cała!
    Rzucona kędyś w dalekie przestwory,
    jako przelotne świecisz meteory – -
    pieśń twej piękności promienieje, pała…
    Wiersz ten na moje życzenie dla Ciebie napisał Kazimierz Przerwa – Tetmajer. Chwała mu.

  2. leszek pisze:

    Jean-Paul Sartre
    Wesoła myśl jest niczym wiosna. Otwiera pąki natury ludzkiej.

    Śliczny wiersz. Taki romantyczny jak Cała Ty.

Dodaj komentarz

Twój komentarz zostanie automatycznie opublikowany. Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Spam protection by WP Captcha-Free