Kupiłam Cię pąkiem szczelnie zwiniętym
Byś rozkwitł w cieple mojego mieszkania
Byś pąkiem nie został na zawsze zmarzniętym
W daremnym wiosny oczekiwaniu
Ciekawa byłam, co z Ciebie wyrośnie
Z ciasnej szyszki jaki wykluje się kwiat
Który w mym domu zapowie przedwiośnie
Nim pora czekana przyjdzie na świat
Przyniosłam Cie pąkiem ciemnozielonym
W słońcu stanąłeś z zimna drżąc jeszcze
W akwarium pokoju, jasnym, przeszklonym
Rześkie oknem wpadało powietrze
Dziś o poranku, gdy sen ledwie prysnął
Z zachwytem przetarłam zaspane oczy
Gdy wzrok mój na tobie radosny zawisnął
Hiacyntów dwóch widok cieszy uroczy
Facebook
Zwierzolubni
Nie widzę, słucham cię oczyma, biała!
Nagości twojej linie i kolory
w hymn mi się jeden łączą różnowzory,
w muzykę kształtu, w pieśń twojego ciała…
Melodią jesteś i harmonią cała!
Rzucona kędyś w dalekie przestwory,
jako przelotne świecisz meteory – -
pieśń twej piękności promienieje, pała…
Wiersz ten na moje życzenie dla Ciebie napisał Kazimierz Przerwa – Tetmajer. Chwała mu.
Jean-Paul Sartre
Wesoła myśl jest niczym wiosna. Otwiera pąki natury ludzkiej.
Śliczny wiersz. Taki romantyczny jak Cała Ty.