Jeśli nie chcesz mojej zguby krokodyla daj mi, luby – Zemsta, Aleksander Fredro
Klara:
Dziś zachciankę mam nie lada
Do amanta więc się zwrócę
Niczym w księdze – płaszcz i szpada
Mu odmówić nie wypada –
Dziś zapędy jego skrócę
Niechaj szpadą nie wywija
Niech perukę zdejmie z głowy
I francuski strój galowy
Niech pistolet, co pod pachą
Już go więcej nie uwiera
Niechaj wdzieje kontusz za to
Lub sukmanę kosyniera…
Papkin:
„…Co za koncept u Kaduka!
Zrobić ze mnie manekina
Panna guza chyba szuka
Myśli, że to jakaś sztuka
A mnie bierze za Papkina -
Tylko czekam, aż mi powie
„Krokodyla daj mi luby”
Nie szanuje mego zdrowia
Pragnie tylko mojej zguby
Chce bym przed nią się rozpłaszczył
Z głową w krokodylej paszczy…
Klara:
W krótkich spodniach, kapeluszu
Nie do twarzy ci, mój drogi
Chudym lepiej jest w kontuszu
On ci doda animuszu
Twarzy przyda wygląd srogi –
I krokodyl się przestraszy
I tygrysy czmychną w busz
Małpie figle tylko małpy
Będą robić ci i już!
Głupi ten, co wiele gada
I obietnic wiele składa
A pod skórą tchórza trzyma
To zachcianek mych przyczyna…

Facebook
Zwierzolubni