Farma krokodyli

Jeśli nie chcesz mojej zguby krokodyla daj mi, luby – Zemsta, Aleksander Fredro

Klara:

Dziś zachciankę mam nie lada
Do amanta więc się zwrócę
Niczym w księdze – płaszcz i szpada
Mu odmówić nie wypada –
Dziś zapędy jego skrócę
Niechaj szpadą nie wywija
Niech perukę zdejmie z głowy
I francuski strój galowy
Niech pistolet, co pod pachą
Już go więcej nie uwiera
Niechaj wdzieje kontusz za to
Lub sukmanę kosyniera…

Papkin:

„…Co za koncept u Kaduka!
Zrobić ze mnie manekina
Panna guza chyba szuka
Myśli, że to jakaś sztuka
A mnie bierze za Papkina -
Tylko czekam, aż mi powie
„Krokodyla daj mi luby”
Nie szanuje mego zdrowia
Pragnie tylko mojej zguby
Chce bym przed nią się rozpłaszczył
Z głową w krokodylej paszczy…

Klara:

W krótkich spodniach, kapeluszu
Nie do twarzy ci, mój drogi
Chudym lepiej jest w kontuszu
On ci doda animuszu
Twarzy przyda wygląd srogi –
I krokodyl się przestraszy
I tygrysy czmychną w busz
Małpie figle tylko małpy
Będą robić ci i już!
Głupi ten, co wiele gada
I obietnic wiele składa
A pod skórą tchórza trzyma
To zachcianek mych przyczyna…

Zdjęcie, Farma krokodyli, 1998, Archiwum Jarzębiny

Ten wpis został opublikowany w kategorii MOJE WIERSZE, Wielka menażeria i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój komentarz zostanie automatycznie opublikowany. Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Spam protection by WP Captcha-Free