Okruchy szcześcia – Janka Pilchówna

Gdzieś, w tajemniczą biegną dal
dni szare, monotonne -
zabrały z sobą dzikość fal
I serc naszych podzwonne…..

I biegną chyżo w blade mgły
By już nie wrócić więcej,
- choćbyś je wołał poprzez łzy,
lub błagał najgoręcej…

Lecz o tem jednem powiem ci,
że pośród tej szarzyzny
Bywają też jaśniejsze skry,
co smutne goją blizny…..

I te – gdy dojrzysz – chwytaj, goń
nie pozwól wyrwać sobie,
bo szczęściem ci rozjaśnią skroń
i szczęściem będą tobie….

6.IV.1936

Ten wpis został opublikowany w kategorii MOJE WIERSZE, Wiersze - Janka Pilchówna i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój komentarz zostanie automatycznie opublikowany. Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Spam protection by WP Captcha-Free