Czy znasz ptaka muzykanta
Lirę trzyma w piór ogonie
I na lirze gra amanta
Struny piórek stroszy do Niej…
Tuż przed świtem, wczesną wiosną
Koncert się po bagnach niesie
Bełkot niczym pieśń miłosną
Echo dalej gna po lesie
Toki, toki, dla cieciórki
Bieg na przełaj, skok przez krzak
Niech schowają się przepiórki
Niech się schowa każdy ptak
Wachlarz pięknie się rozkłada
W nastroszonych piór paradzie
W Rio Karnawał, w Rio Karnawał!
Cietrzew na łopatki kładzie
Słyszysz liry czuszykanie ?
To Erato muska piórkiem
Na kitarze gra wezwanie
Cietrzew woła swą cieciórkę
Toki, toki, dla cieciórki
Bieg na przełaj, skok przez krzak
Niech schowają się przepiórki
Niech się schowa każdy ptak…
Facebook
Zwierzolubni
Zgrabny wiersz. Ale otoczenie zieleni, drzew, zwierząt działa na mnie kojąco. Zawsze wyczekuję, kiedy zrobi się na tyle ciepło, żebym mogła rankiem wyjść przed dom z filiżanką kawy i posłuchać świergotu ptaków, obejrzeć, co zakwitło w ogródku, ile namnożyło się ślimaków. A może na spacerze spotkam sarny (3 dni temu widziałam 2, choć coraz rzadziej to się zdarza), albo przycupniętego zająca, nie wiadomo, czy to pies zdębiał na ten widok, czy zając?