I niepoznanych szukam granic
I dotrzeć chcę, gdzie mnie nie było
Wiedzieć bym chciała co się stanie
I co mnie czeka…szczęście, miłość?
Powróż mi z ręki, zajrzyj w oczy
Odczytaj w mych źrenicach ślad
Tego, co w myślach krąży w nocy
Tego, co dzień mi jasny skradł…
Wyznam Ci sen mój, tajemnicę
I powiem, prawda to czy nie
Że nie obchodzą mnie granice
Czy będzie dobrze mi czy źle…
Musnęłam wielu prawd i zdrady
I wielu jeszcze dotknąć mogę
Czekam, aż będziesz drogowskazem
W kolejną gdy podążę drogę
Więc weź za rękę, spojrzyj w oczy
Powiedz, że widzisz i że czujesz
Po cichu coś do mnie mamroczesz – -
Ze słów na nowo sen zbuduję…
Facebook
Zwierzolubni
Hermann Hesse — Demian
Życie każdego człowieka jest drogą ku samemu sobie, próbą znalezienia drogi, zaznaczenia ścieżki. Żaden człowiek nie był nigdy w pełni samym sobą, lecz mimo to każdy ku temu dąży, jeden w mroku, inny w światłości, jak kto umie.