Oto ty jesteś siostro – twe serce pamięta:
stary, drewniany kościół, pochylone twarze
i rozmodlonych ludzi oczy ciche, jasne….
Na niebie gwiazda pierwsza. Wigilijne święta.
Myślisz: kościoły pełne dziękczynienia pieśni
i jedna wielka radość zeszła na ołtarze….
„O, Boże, w Swej miłości wielkiej, nieskończonej
zesłałeś naszym nędzom szczęście uśmiechnione.
Jakoż Cię chwalić mamy, jako wielbić, Panie
za to najcudowniejsze Dzieciny zesłanie?
O, Boże, żywota mego nić barwną wyprzędę
aby z niej Twoim stopom barwne utkać kwiaty,
- dar tak ubogi, skromny – Boże przebogaty!”
- – - – - – - -
Czegoś Ci jednak braknie w Narodzenia święto
gdy klęczysz przed ołtarzem z głową pochyloną
kobieto młoda – siostro – kochająca żono – - -
„Boże, żywota mego nić barwną wyprzędę” -
Czemuż Cię nagle widzę szczęściem rozpłonioną?
W cóż się wsłuchałaś – cicha, z twarzą uśmiechniętą?
„Boże – krzyk serca nagły – Boże, matką będę!”
Facebook
Zwierzolubni