Do mojej siostry – Janka Pilchówna

Oto ty jesteś siostro – twe serce pamięta:
stary, drewniany kościół, pochylone twarze
i rozmodlonych ludzi oczy ciche, jasne….
Na niebie gwiazda pierwsza. Wigilijne święta.

Myślisz: kościoły pełne dziękczynienia pieśni
i jedna wielka radość zeszła na ołtarze….

„O, Boże, w Swej miłości wielkiej, nieskończonej
zesłałeś naszym nędzom szczęście uśmiechnione.
Jakoż Cię chwalić mamy, jako wielbić, Panie
za to najcudowniejsze Dzieciny zesłanie?

O, Boże, żywota mego nić barwną wyprzędę
aby z niej Twoim stopom barwne utkać kwiaty,
- dar tak ubogi, skromny – Boże przebogaty!”

- – - – - – - -

Czegoś Ci jednak braknie w Narodzenia święto
gdy klęczysz przed ołtarzem z głową pochyloną
kobieto młoda – siostro – kochająca żono – - -
„Boże, żywota mego nić barwną wyprzędę” -
Czemuż Cię nagle widzę szczęściem rozpłonioną?
W cóż się wsłuchałaś – cicha, z twarzą uśmiechniętą?
„Boże – krzyk serca nagły – Boże, matką będę!”

Ten wpis został opublikowany w kategorii MOJE WIERSZE, Wiersze - Janka Pilchówna i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój komentarz zostanie automatycznie opublikowany. Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Spam protection by WP Captcha-Free