Myślę o Tobie, Boże, żeś daleki -
że jesteś kędyś wielki i nieograniczony,
że wieki
Przepływają nad Tobą a Tyś nieporuszony.
I myślę o tem, że bez Ciebie lepszą być nie mogę
i bez Twej woli
nie mogę nawet zniknąć, rozpłynąć się w Nirwanie
i, że Ty Panie
nie kochasz, nie kochasz mnie wcale.
Królujesz w nieustającej chwale
Zapatrzony w Siebie – w Sobie tylko wiadomą Drogę.
A my z nieszczęściem, co nas przez życie gnębi
nie możemy się ukryć w największej nawet głębi.
Czyż nasze życie
nie jest bezmiłosierdziem Twej litości, Panie?
Och, raczej zgładź dobro w rozkwicie,
bądź niesprawiedliwy, ciskaj gromy,
ześlij nam jeszcze więcej klęski, więcej złości -
ale Miłości
Miłości nie skąp duszy spragnionej
i chociaż w życia zachodzące zorze
uśmiechnij się, uśmiechnij Boże!
Wisła, 1940
Facebook
Zwierzolubni