Ostatni ptak

Kiedy ostatni nad głową przeleci  ptak
Ostatni w oko zajrzy promyczek słońca
Świat już nie będzie od morza do Tatr
Od lodowca po piasek pustyni gorącej…

Zanim nowe światy okna swoje otworzą
Te nieznane nikomu, kto ze mną tu był
Zanim trąby niebiańskie usłyszę, o Boże!
To Ciebie zawołam ze wszystkich sił…

Trzymaj mocno za rękę i wesprzyj mnie
Czasami tak bardzo brak jest odwagi
By usnąć, pogrążyć się w wiecznym śnie
By góry i morze tak po prostu zostawić….

Nigdy nie ujrzeć; a tak bardzo kochałam
Nigdy nie dotknąć, nie objąć spojrzeniem
Nie przytulić się do ciepła Twojego ciała
Nieznośnym mi się wydaje cierpieniem…

Mówią, że tam istnieje jakaś piękna kraina
Lecz strach przekroczyć otwarte już bramy
Więc mocno mnie wtedy za rękę trzymaj
Wierząc, że kiedyś się w niej spotkamy….

Siroče na majčinom grobu (sierota nad grobem matki), Naslikao Uroš Predić, 1888

Ten wpis został opublikowany w kategorii I tak przemijamy, MOJE WIERSZE i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój komentarz zostanie automatycznie opublikowany. Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Spam protection by WP Captcha-Free