Wymarli chyba jak dinozaury
Odeszli ze świata, nie ma już ich
Czy kiedyś żyli? Dance macabre
Upiorny taniec po blady świt
Gdzie się podziali dżentelmeni
Faceci z klasą, gdzie jest ten pan
Miłe słowo, w oczy wejrzenie
Ręka podana, szacunek dla dam
Już się nie troszczy żaden i nie dba
Już nie pomoże, nie otworzy drzwi
Dziś jeden taniec a potem przerwa
Coś mu się zdaje, coś mu się śni
Na rękach nosi, gdy zdobyć chce
Płaszcz pani poda, dłoń ucałuje
Przytuli w tańcu i nie zrani, o nie
Wielki ma gest, on procentuje
A gdy jej ma po dziurki w nosie
Gdy już się dama wbije na pal
Bez słowa znika i nie przeprosi
Odchodzi bez słowa w siną dal
Gdzie ci faceci, gdzie są te chłopy
Gdzie elegancja balowych sal
Nie szukaj klasy dzisiaj w Europie
Bo tylko koni, tylko koni dziś żal
Kosmopolityczny salon – Kees van Dongen
Komentarz na FB. Bożena napisał(a): „Mam takiego…to mój mąż…i nie żartuję .Potrafi Mickiewicza recytować…kiedy jest mi żle…płakać ze mną…śmiać się z niczego…grać dla mnie walce wiedeńskie …nie jest doskonały…ale jest…!…..”
Facebook
Zwierzolubni
Bardzo proszę, jeśli chcesz…a ja Ci opowiem, że życie z drugim człowiekiem może się okazać koszmarem
Jarzębino…Ty moja….! Nie kompromisy…nie głupie ustępstwa ….kiedyś opowiem Ci …..życie z drugim czlowiekiem…..jest czasami fantastyczne…..Pozdrawiam serdecznie….