Rozczarowanie

Moja kołderka w puch się rozsypała
Ciepła była, przytuliła, ogrzała
Schować się mogłam, gdy serce bolało
Wyżalić, gdy  serca drugiego za mało
I łzą gorzką zrosić smutek o zmroku
Uciec pod kołdrę i mieć święty spokój…

Kołderka leciutka jak dmuchawiec
On głowę puszystą chowa w trawie
Wystarczy byle powiew wietrzyka
Dmuchawiec z wiatrem leci i znika
Wystarczy, że zima niełaskawa
Pod śniegiem znika także i  trawa
I śladu nie ma po łące i kwiatach
I spokój też znika, do wiosny, do lata….

Ty dla mnie byłeś tym ciepłym schronieniem
Łąką puszystą, życia może spełnieniem
Może nadzieją a może jej grobem
Może na życie pewnym sposobem
Życie jest jedno, trzeba sposób mieć na nie
Dziś zamiast ciepła mam rozczarowanie
Ono nie grzeje, do snu nie kołysze
Z wiatrem uleciał mój lekarski mniszek…

Zdjecie: Archiwum Jarzebiny

Ten wpis został opublikowany w kategorii Dedykuję Tobie…, MOJE WIERSZE i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój komentarz zostanie automatycznie opublikowany. Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Spam protection by WP Captcha-Free