Piknik Retro

Утомлённое солнце – Spaleni słońcem lub Zmęczeni słońcem to film  rosyjsko-francuskiej kooprodukcji w reżyserii Nikity Michałkowa z 1994 roku. Zmęczeni słońcem to też tytuł rosyjskiej wersji tanga „To ostatnia niedziela” Jerzego Petersburskiego.

Утомленное солнце нежно с морем прощалось
В этот час ты призналась что нет любви
Мне немного взгрустнулось
Без тоски без печали
В этот час прозвучали слова твои
Расстаемся я не стану злиться
Виноваты в этом ты и я…

(Zmęczone słońce delikatnie się pożegnało z morzem, wtedy ty przyznałaś, że nie ma miłości. Trochę mnie to zmartwiło, bez tęsknoty i smutku twoje słowa przebrzmiały, rozstajemy się bez złości, to moja i twoja wina….)

Dzisiaj ten szlagier nazwany ze względu na smutny tekst tangiem samobójców„odgrzałam” sobie  w oryginalnej, polskiej wersji językowej Zenona Friedwalda. W filmie Lista Schindlera śpiewał go Jacek Wójcicki a poza tym miał jeszcze wiele różnych aranżacji. W 1933 roku węgierski pianista Rezső Seress napisał „Gloomy Sunday” – przejmującą piosenkę, którą wiązano z falami samobójstw w wielu krajach do tego stopnia, że jej wykonywanie zostało zakazane a radio BBC zaprzestało ją emitować.

Gloomy Sunday with a hundred white flowers
I was waiting for you my dearest with a prayer
A Sunday morning, chasing after my dreams
The carriage of my sorrow returned to me without you
It is since then that my Sundays have been forever sad
Tears my only drink, the sorrow my bread…wersja tekstowa László Jávora

(Mroczna niedziela z tysiącem białych kwiatów, czekałem na ciebie, kochana modląc się; niedzielny poranek rozwiał moje marzenia a mój żal powrócił do mnie – bez ciebie. Od tamtego czasu moje niedziele na zawsze pozostały bolesne, łzy to mój jedyny napój a smutek to mój chleb..)

Tango Petersburskiego powstało 1935 roku. Wygląda na to, że natchnienie do swojego tekstu Zenon Friedwald czerpał z ponurych wydarzeń sprzed dwóch lat. Piknik Retro Lata 20-te, Lata 30-te bynajmniej nie upłynął dzisiaj w ponurym nastroju zawiedzionej miłości. Wprost przeciwnie, pełen był zabawy, kolorowych baloników i kręcących się na wietrze wiatraczków, cukrowej waty i starych samochodów. Panie, którym dopisała fantazja wdziały małe kapelusiki z opuszczonym rondem, zrobiły sobie „smutne” makijaże z przydymioną powieką a la Ordonówna oraz wdziały proste sukienki „bez talii” ale za to ze sznurami pereł i wachlarzami z piór. Gdzieniegdzie przemknęła wyłożona czerwoną skórą riksza, smutny clown pomagał tancerce chodzić po linie ale kobieta z brodą uśmiechała się za to od ucha do ucha. Na scenie kankan wprost z Moulain Rouge na przemian z kapelą podwórkową i przedwojennymi szlagierami na czele z tangiem „To ostatnia niedziela”. Zabrakło walca angielskiego.

Lata dwudzieste. „Ten okres w historii niewątpliwie ma swój nieodparty urok, niepowtarzalny, ulotny klimat i nastrój. Blichtr i splendor, jakiego nie znały ani wcześniejsze, ani żadne z późniejszych pokoleń. Prohibicja, fantastyczne kariery ludzi budujących od zera wielomilionowe fortuny. Gwiazdy kina i estrady, które pozostały żywe po dziś dzień. Nowe kanony mody i przełom w literaturze. Ogromne zmiany w życiu codziennym. Wyzwolenie kobiet.

Wszystko, co wydarzyło się w krótkim okresie lat 20. pozostawiło niezatarty ślad w historii i świadomości ówczesnego człowieka i w znacznym stopniu wpłynęło na życie następnych pokoleń.” – ściągnęłam ze ściągi http://www.sciaga.pl

Dadaizm, Art Deco, które uwielbiam i pierwszy małoobrazkowy aparat fotograficzny Laica, dzięki któremu dzisiaj mogę załączyć do tego opowiadania zdjęcia, Coco Chanel, Virginia Wolf i Gertruda Stein, Ernest Hemingway, Yeats i Elliot i…Kubuś Puchatek. Luis Armstrong wyśpiewał „What a wonderful world” a Duke Ellington wszedł do historii jazzu.  Nietykalni nareszcie zapuszkowali Capone za podatki, Chaplin rozśmieszał, Valentino rozkochiwał w sobie kobiety ale to Greta Garbo wykreowała erotyczny savoir-vivre tamtych lat.

„Lata dwudzieste…lata trzydzieste”, polski film muzyczny (1984)  z plejadą świetnych aktorów. Kwiatkowska, Szapołowska, Stalińska, Wiśniewska, Stockinger, Fronczewski, Kowalewski, Kobuszewski i zagrożonym plajtą teatrem rewiowym wraz z beztalenciem źle rokującej gwiazdy…

Hanka Ordonówna czyli Maria Anna Pietruszyńska urodziła się w rodzinie  skromnego kolejarza. Drobna, szczupła i nieładna dziewczynka została wielka gwiazdą polskiego kabaretu. „..wykreowanie gwiazdy – Hanki Ordonówny – Warszawa zawdzięcza słynnemu Węgrowi Fryderykowi Jarosy’emu. Poznali się, kiedy on przyjechał do Warszawy z kabaretem rosyjskich emigrantów „Niebieski Ptak”. To była miłość od pierwszego wejrzenia.(…) Ale Fryderyk był wiecznym Pigmalionem. Bardziej interesowało go tworzenie niż posiadanie ideału. Kiedy uznał, że zrobił z Hanki wielką gwiazdę po prostu odszedł z jej życia. Dla niej była to największa życiowa klęska.” – http://iplay.pl/muzyka/Biografia-Hanka-Ordonówna

Nieprzemijającą sławę szansonistce z kabaretu „Qui pro quo” przyniosła w 1933 roku piosenka „Miłość Ci wszystko wybaczy” z filmu „Szpieg w masce”. Ta piosenka przyćmiła wszystko. Jazdę konno w rewii cyrkowej, tytuł hrabiny Tyszkiewicz, więzienie na Pawiaku, łagry w Uzbekistanie, ciężką chorobę płuc, poświęcenie się dzieciom polskich wygnańców w czasie drugiej wojny światowej i emigrację wraz z sierocińcem do Bejrutu, gdzie piosenkarka  zmarła na gruźlicę. „Miłość Ci wszystko wybaczy” również zostało dzisiaj odkurzone.

Miłość Ci wszystko wybaczy
Smutek zamieni Ci w śmiech.

Miłość tak pięknie tłumaczy:
Zdradę i kłamstwo i grzech.

Choćbyś ją przeklął w rozpaczy,
Że jest okrutna i zła,

Miłość Ci wszystko wybaczy
Bo miłość, mój miły, to ja….

…………………………………. O aż tak ciężkim przypadku w piosence nie było mowy.

Zdjęcia: Piknik -Archiwum Jarzębiny, czerwiec 2011; „Jestem kretynem” – Wojtek Seńków

Komentarz na FB:

Jarzębina:  Czy wiesz, jak się zakończyła ta historia czy też wiatr zwiał kartki z płota i po wszystkim…

Wojtek : Nie wiem, obok tego parkanu jest przystanek autobusowy, z którego młodzież jeździ do szkół, pewnie to szkolna, burzliwa miłość…

Ten wpis został opublikowany w kategorii Biegnąca z wilkami, MOJE OPOWIADANIA i oznaczony tagami , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Piknik Retro

  1. Wojtek pisze:

    Świetny tekst! Dziękuję :-)

Dodaj komentarz

Twój komentarz zostanie automatycznie opublikowany. Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Spam protection by WP Captcha-Free