Pierwsze golenie

Mój znajomy Francik na swoim „wiślańskim” blogu http://franek08.blog.onet.pl/ zdarza się, że pisze gwarą. Ostatnie dwa posty są w gwarze śląskiej i znakomicie się je czyta. Na końcu każdego postu umieszcza humor, czasami również w gwarze. Jeden z nich pozwoliłam sobie od niego pożyczyć:

” Wynalazca przedstawio w urzyndzie patyntowym swój wynalazek.

- Do tego otworu wkłodómy gymba. W środku sóm dwie brzitwy kiere błyskawicznie golóm.

- Ale przeca kożdy mo inksze rysy twarzy..

- Ja, ale ino przed piyrszym golyniym.”

Nie tylko się świetnie czyta ale co najważniejsze, rozumie.

Takbych chciała……Janka Pilchówna

Kiedym stanym w ranne zorze
i na czarne sozdryzm smreki
takbych chciała – mocy Boże -
lecieć kajsi, w świat daleki!

Wniezabych się
dolinami
nad domami
nad rzykami
za ty gronie, za ty smreki
lecieć kajsi – w świat daleki!

Mijo rano, wieczór idzie
a jo jeszcze nie ruszyła.
- Czy świat do mie kiej som przyjdzie
czy cie odejść wiosko miła?
Idzie nocka
dolinami
nad domami
nad rzykami
ku tym groniom, ku tym smrekom…..
A jo – na co jeszcze czekom?

Coś mi przeca odynść broni,
najmilejszej wioski rzucić -
i za smreków tych i gróni
ai mysli muszom wrócić……

Hej – i lecom
dolinami
nad dómami
nad rzykami
wprost na rannom jutrznie złotom
gnane wiatrem i tynsknotom…..

Wisła, 3.11.1937

Piękne, po prostu świetne. Też bym tak chciała….Szkoda, że tą moją cioteczkę do Brazylii wywiało. Pisałaby po polsku a nie po portugalsku, gwarą pewnie też a i miałybyśmy okazję się poznać.

„Curitiba, 7.11.89

Kochanie – Twój list tak zabawny, z dobrymi radami, przeczytałam na poczcie, nie wyobrażasz sobie, jak się uśmiałam. Ale masz rację we wszystkim i rady genialne. Pewne sytuacje już są nieaktualne. Teddy (Węgier) okazał się strasznie negatywnym typem. Nic go nie interesuje, nic nie robi, tylko się skarży. Chory na cukrzycę, prostatę, nerki, impotencję, żołądek. Cały chyba chory, od stóp do głowy a w nogach już nie ma cyrkulacji.
Nasz rodak, kapitan – ucichł, gdy go poprosiłam, by mi przysłał pieniądze na nagranie taśm, o które prosił. Milczenie. Ja nikomu fundować taśm nie mogę.
I. bardzo czuły, gdy jest ze mną ale spróbowałby żyć razem, gdybym się całkowicie odsunęła od syna! „Nowe życie”  jak on mówi. Naprawdę to z nikim by mi nie było tak dobrze jak ze samą sobą. Naturalnie, może tak być, że za chwilę finansowo będzie kompletna nędza ale przeprowadzić się do I. ze strachu nie chcę.
On ma rodzinę, syna nieznośnie dumnego (który zdementował moja córkę, kiedy ten zastępował I.). Jego córka i synowa to „damy” – wielkie panie.
Naprawdę to chciałabym mieć blisko kogoś przyjemnego, porozmawiać, przytulić się…..ale nikogo takiego nie znam.”

Przyznaję, że ja też nie ale może dlatego, że po pierwsze nie szukam i z tego wynika po drugie, czyli, że nie sprawdzam potencjalnych kandydatów.

Mogłabym powtórzyć za Adamem : nie lubię przebywać w towarzystwie ludzi, którzy udają kogoś innego niż są w rzeczywistości. Adam powiedział jeszcze inne zdanie, które bardzo mi się podobało a którego dosłownie nie pamiętam ale brzmiało mniej więcej tak: nie lubię ludzi, którzy grają nie swoje role w teatrze życia.

Od siebie dodam w celu komentarza treści powyższego listu, że jeżeli już się taki trafi, kto nie gra, to pokroju Teddyego (Węgier), który tylko narzeka lub jak już facet jest do przyjęcia – od biedy -, to ma żonę albo rodzinę nie taką jakby się chciało, żeby miał. Patrząc z perspektywy mojej cioteczki,  z której strony nie spojrzeć, to d….z tyłu.

Patrząc z kolei na otaczające mnie panie w moim przedziale wiekowym, to jedne biorą z dobrodziejstwem inwentarza, byle był a potem narzekają, bo jest taki a nie inny. Przedtem narzekały, że nie ma żadnego. Innych nikt nie chce a jeszcze inne wybrzydzają jak miss piękności świata czekające na księcia z bajki. A przecież chodzi o kogoś bliskiego i żeby się przytulić….apetyt rośnie w miarę jedzenia.

„Teraz poznałam naszego rodaka, Janusza, beznadziejnie się zakochał ale staruszek. Malutki, drobniutki, wygląda starszy niż był mój mąż. Nie daje mi wytchnąć, telefonuje trzy razy dziennie, dzisiaj, gdy zbierałam się do tego listu nagle przyjechał, by mi pokazać auto-kombi, w którym można spać. Nawet to ładnie urządził i wygodnie i ma nadzieję, że mnie namówi na jakiś wyjazd a ja tylko myślę: miałabym spać z nim w tym aucie? Nigdy!
Inżynier z kolei bardzo inteligentny i uprzejmy w przedwojennym stylu.  Przywiózł mi dzisiaj parówki specjalne, pyszne, no to musiałam ugotować i zjedliśmy razem. Ja moje śniadanie a on wczesny obiad.  Miałam kapustę kiszoną, kawałek pizzy i kawałek tortu z bananów.  Potem wymyśliłam, że muszę iść do centrum, bo byłby tu siedział godzinami….
W sumie to czasami bardzo to zabawne. Włoch, mój partner do tańca w SEC, zakochany, nic ode mnie nie chce bo i nie może, żonaty. Bardzo był szczęśliwy, gdy mu pozwoliłam ściąć trawę w ogrodzie. Już miała pół metra wysokości i nikt nie chciał tego zrobić nawet za grube pieniądze. Włoch ściął, zapłaciłam mu 30 cruzadów, powie żonie, że to połowa, że zarobił 60 i da żonie te 30. Tutaj chcieli więcej niż 100.”

Faktem jest, że „mąż do wynajęcia” – nawet cudzy – to dobre rozwiązanie. I to nie tylko dla singielek ale i zamężnych pań, których mężowie mają dwie lewe ręce do roboty.
„Z usług „mężów” korzystają nie tylko kobiety-singielki, osoby starsze czy niepełnosprawne. Często do firm oferujących tego typu usługi zgłaszają się również mężczyźni, którzy z różnych powodów (np. braku czasu czy odpowiednich narzędzi) nie mogą własnoręcznie wykonać niezbędnych prac. Jak mówi Grzegorz M., właściciel firmy Mąż do wynajęcia, panowie stanowią niemal połowę wszystkich klientów – Rynek pracy, 25 stycznia 2011.

Co robią mężowie do wynajęcia oprócz koszenia trawy? Sprzątają po remoncie, podłączają RTV i AGD, świadczą drobne usługi informatyczne, myją okna i podłogi, prasują, przetykają zlewy, wiercą w ścianach, przenoszą ciężkie przedmioty, odwożą i odbierają dzieci, robią zakupy, rąbią drewno, odśnieżają, wykonują prace w ogrodzie, zdejmują i wieszają firanki, odbierają rzeczy z pralni, malują drzwi i okna, zabierają zwierzaka do weterynarza, opiekują się osobami starszymi i towarzyszą kobiecie u lekarza lub w szpitalu w czasie choroby. Tylko nie przytulają, nie są blisko i nie uprawiają seksu z klientką, gdyż firma dba o swój image. No i nie gotują a może po prostu gotowanie już się w tabeli nie zmieściło. Chyba z powyższego widać, jak ma wyglądać mąż idealny. Do tego winien posiadać takie cechy charakteru jak wierność, mądrość, wyrozumiałość, empatia, rycerskość i tak dalej, niech każda z pań sobie dopowie według uznania. A jak do tego jeszcze jest przystojny, wysportowany i bogaty…..To już nie ma się tak naprawdę do czego przyczepić. Chyba tylko do braku talentów powszechnie uznawanych jako intelektualne lub związanych z rękodziełem.

W moim otoczeniu na szczęście są również pary, które poznały się w tak zwanej jesieni życia i patrząc tym razem z mojej perspektywy, wyglądają na szczęśliwe. Dojrzałość życiowa, doświadczenie nabyte przez lata i wyciągnięte z tego doświadczenia wnioski pozwalają im na omijanie raf, na które nadziewają się co i rusz mężczyźni i kobiety pozostający w mniej dojrzałych związkach. Powyższe nie oznacza, że „jedzą sobie z dziobków” a raczej, że miękko pokonują przeszkody i nie powtarzają starych błędów.  Dobrze się dzieje, jeśli w takim związku jest jeszcze chemia, lojalność i  przyjaźń, które przekładają się na to, o czym pisze moja cioteczka. Być może to jest właśnie ideał?

- Ale przeca kożdy mo inksze rysy twarzy..

- Ja, ale ino przed piyrszym golyniym.

Zdjęcia:  „The Edison Phonograph”; 1905 – kartka promocyjna. Starszy pan i pani z wyrazem wielkiej przyjemności na twarzy słuchają fonografu stojącego na ich stole kuchennym – By Not credited. [Public domain], via Wikimedia Commons; laptop i facet na słupie- Archiwum Jarzębiny

Ten wpis został opublikowany w kategorii MOJE OPOWIADANIA, Moja brazylijska cioteczka i oznaczony tagami , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój komentarz zostanie automatycznie opublikowany. Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Spam protection by WP Captcha-Free