Turystyka jest nauką interdyscyplinarną – usłyszałam na ostatniej konferencji. Dla mnie to
trochę jak odkrycie dawno temu odkrytej Ameryki ale po chwili zastanowienia doszłam do wniosku, że zdanie to należało powtórzyć co najmniej jeszcze raz, dobitnie i głośno a może nawet zapisać flamastrem na flip charcie. Audytorium stanowili potencjalni inwestorzy w branżę hotelarską a więc w branżę, która mieści się w szeroko pojętej branży turystycznej.
„Turystyka stanowi przedmiot badań wielu dyscyplin naukowych, a sama jako dziedzina nauki jest traktowana bardzo szeroko, interdyscyplinarnie, zawierając w sobie całą złożoność różnorakich pojęć i zachowań. Ze względu na to, że dzięki turystyce człowiek jest w stanie regenerować swoje siły psychiczne jak i fizyczne, oraz że ogólnie rzecz ujmując, turystyka w sposób bardzo kompleksowy rozwija, wzbogaca i kształtuje osobowość, przedmiot badań zagadnień turystycznych stanowią przede wszystkim takie zagadnienia, jak: aspekty psychologiczne, społeczne, kulturowe, przestrzenne i ekonomiczne.” -http://www.gotoroztocze.pl/przedmiot-badan-turystyki
Zajrzałam do swojego studenckiego indeksu -AWF Poznań, Turystyka i Rekreacja,
Hotelarstwo. Psychologia i socjologia pracy i wypoczynku, biologiczny rozwój człowieka, geografia turystyczna, ekonomia, prawo turystyczne i ustawodawstwo socjalne, język angielski, język rosyjski, fizjologia pracy i wypoczynku, analiza statystyczna, pedagogika społeczna i andragogika, organizacja i zarządzanie, ekonomika turystyki, ekologia i sozologia z biometeorologią, etnografia, historia sztuki, transport w turystyce, podstawy informatyki, rachunkowość przedsiębiorstwa hotelarskiego, budownictwo turystyczne, zagospodarowanie turystyczne i rekreacyjne, wybrane zagadnienia filozoficzne i całe spektrum ekonomik i przedmiotów związanych z hotelarstwem jako takim.
Jakby nie patrzeć, pozornie „mydło i powidło”. Trochę Uniwersytetu, trochę SGH, trochę Akademii Medycznej i tak dalej. A jednak AWF, gdyż wszystko to, co powyżej na tle egzaminu sprawnościowego i obozów pływackich i narciarskich oraz tak zwanych ćwiczeń terenowych, podczas których na własne oczy poznawało się tradycję, kulturę, architekturę i zagospodarowanie turystyczne. Ćwiczenia te wymagały również kondycji i niech każdy rozumie przez to co chce.
Dlaczego o tym piszę. Od kilku lat, pracując w polskim, prywatnym, nie światowym – sieciowym hotelarstwie jak poprzednio, widzę, że zajmują się nim ludzie do zawodu nieprzygotowani. Przeważnie rządzi inwestor wywodzący się z różnych, bynajmniej niepokrewnych branż, takich jak developerstwo czy produkcja przemysłowa oraz jego rodzina, czyli żona, córka, zięć i tak dalej. Spotkałam się też z przypadkami, gdy zamożny inwestor po prostu funduje żonie hotel, żeby miała zajęcie, które lubi a on, żeby miał miejsce na spędzanie czasu i przyjęcia wpisując stratę z tego tytułu w coroczny budżet swojej działalności. Rozsądny inwestor oddaje w zarządzanie wraz z odpowiedzialnością za jego jakość inwestycję komuś z doświadczeniem w prowadzeniu hotelu a ten mniej rozsądny rządzi jak uważa. Wszak hotel to tylko łóżko do posłania, kotlet do usmażenia i dobry marketing.
Hotelarstwo sieciowe to głównie inżynieria finansowa a pojedynczy hotel……na swój sposób w mikroskali również, szczególnie jeśli wchodzi w skład większej grupy kapitałowej. Nie da się porównać tych dwóch produktów, to prawda ale obydwa stanowią funkcję wzrostu gospodarczego i dlatego ubolewam nad stanem rzeczy, który obserwuję.
Być może dlatego na tej samej konferencji lektor namawiał inwestorów aby może skupili się na inwestycjach w pensjonaty a nie w hotele. Siec pensjonatów, jak rzekł, w Polsce jest skromna w porównaniu do innych państw europejskich a prowadzenie pensjonatu samego w sobie specjalistycznej wiedzy nie potrzebuje. Tego już nie powiedział, dorzuciłam od siebie. Pensjonat to przede wszystkim gościnność, ciepło, atmosfera idące w parze z czystym łóżkiem i smacznym kotletem. A do tego, zgadzam się, wystarczą predyspozycje psychiczne, kondycja, znajomość przepisów i ogólne pojęcie o prowadzeniu własnej firmy.
Wracam do tej kondycji jak bumerang. Hotel otwarty jest przez 24 godziny na dobę i przez tyle samo czasu wymaga nadzoru, którego nie da się sprawować zza biurka. Naprawdę trzeba mieć zdrowie fizyczne a przede wszystkim psychiczne, kiedy pracuje się na co dzień i co noc z nieprzeliczoną liczbą turystów, czyli ludzi o różnych charakterach i wymaganiach. Tak więc ktoś chyba kiedyś nie przez pomyłkę wymyślił, że studia hotelarskie mają miejsce na AWF-ie.
Swego czasu Krzysztof wyraził swoje zdanie na temat polskiego, kultowego filmu „Nóż w wodzie”: tak, Nóż w wodzie to jest film o dominacji, męskiej małości i głupocie, rozprawiał się z nią okrutnie i dlatego krzepił mnie w młodości, wtedy, kiedy uciekałem, bałem się, nie zgadzałem na idiotyczne konwencje (harcerstwo, wojsko, żeglarstwo, wszelacy instruktorzy, starsi, młodsi…). Niewiele zmądrzałem od tej pory……..
Kiedy dostałam ten list poczułam się jak przestępca, który uczestniczył w zbrodni, gdyż ongiś pod okiem instruktora musiałam zaliczyć na studiach żeglarstwo w postaci zmieszczenia się wielką żaglówką w malutką cieśninę sterując tą żaglówka i wydając polecenia. Gdyby nie instruktor, który mnie tego najpierw nauczył pewnie od dawna bym spoczywała na dnie jeziora Chycina wraz z resztą załogi albo porzuciła hotelarstwo na dobre. Nad jeziorem Chycina znajduje się ośrodek wczasowo-szkoleniowy AWF Poznań – Wikipedia. Może i ośrodek jakiś tam dziś jest, za moich studenckich czasów spało się w ciągle podmywanych wodą namiotach, których w nocy pilnowały wystawiane studenckie warty.
Jestem kobietą, coś niecoś wiem o męskiej małości i głupocie wynikającej głównie z chęci popisania się przed kobietą lub przed środowiskiem. Jeśli do popisów mają służyć tylko i wyłącznie muskuły lub wydawanie rozkazów, to się z Krzyśkiem zgadzam ale konwencja, o której piszę to o wiele więcej, jak w życiu: tego złego i pożytecznego zarazem. Zmusza do wysiłku w każdym bądź razie, samodyscypliny i uczy też pokory i gry zespołowej jednocześnie. A hotel to zespół, w którym łańcuch wzajemnie ze sobą połączonych usług musi działać, w którym dyrektor czasami wyda klucz i musi być uprzejmy dla gościa i mu pomocny na równi z recepcjonistą. I o żadnej dominacji tutaj mowy być nie powinno…..
Nie każdy z inwestorów i jednocześnie później zarządzających zdaje sobie z tego sprawę, więc może lepiej faktycznie niech inwestują w pensjonaty……..
Facebook
Zwierzolubni