W dziupli spróchniałego drzewa
W topoli, wierzbie, w jarzębinie
Godową piosnkę dudek śpiewa
I gniazdo wije swej dziewczynie
Wypina pierś, rozkłada skrzydła
W słońcu błyskają czarne lotki
Samotność chyba mu obrzydła
Roznoszą ptaszki ptasie plotki
A on wachlarzem się wachluje
Rozkłada czubek dwurzędowy
Swój pałac pannom prezentuje
Dom czeka, zobacz, już gotowy!
Tam sucha trawa, łoże z listków
Kobierce z mchu i pajęczyny
Dla ciebie, moja droga, wszystko!
Dudek tak woła do dziewczyny
Niezdarnym choć falistym lotem
Barwnym motylem krąży wokół
Czernią i bielą, rdzawym złotem
Brązem też wabi w bystrym oku
I choćby nie wiem jak wachlował
Czubek swój stroszył dwurzędowy
To gniazdko pannie ma pasować
A nie pstry dudek kolorowy
Zwyczaje dudków natchnęły mnie do napisania tego wierszyka. Miejsce na gniazdo a potem samo gniazdo musi się spodobać samicy dudka w pierwszej kolejności aby doszło do zalotów jako takich. Następnie para poznaje okolicę przez kilka dni i dopiero wtedy dochodzi do tak zwanych zalotów karmiących, podczas których samiec na przemian karmi swoją dziewczynę od przodu i od tyłu aż ostatnie jajko zostanie zniesione.
Przypomina mi to poniekąd niektórych panów, którzy swój status majątkowy w postaci domu czy luksusowego samochodu wypychają na plan pierwszy w miejsce pokazania swojej osobowości i przyznaję, że lep jest dobry, gdyż wiele pań marzy o konkretnym gnieździe a nie o konkretnym partnerze. Pozytywne emocje budzi przede wszystkim majątek, co również przekłada się czasami na efekt przeciwny pozytywnych emocji do człowieka najpierw a później niechęć do „gołodupca”, którego mało kto chce. Na szczęście nie jest to regułą.
Z punktu widzenia fizjologii człowieka „w pierwszych kilkutysięcznych sekundy postrzegania czegoś nie tylko nieświadomie pojmujemy, co to jest, ale także decydujemy, czy to nam się podoba, czy nie; „Poznająca nieświadomość” zapoznaje naszą świadomość nie tylko z istotą tego, co widzimy, ale również z opinią o tym. Nasze emocje mają swój własny umysł, który może mieć poglądy zupełnie niezależne od umysłu racjonalnego” – Inteligencja emocjonalna, Daniel Goleman. Przekładając powyższe na stosunki męsko-damskie, niektóre panie reagują emocjonalnie tylko na widok pana na tle samochodu w odpowiednim dla niej kolorze. Żeby nie dokuczać zbytnio paniom, powiem, że panom również się to zdarza. W zasadzie nie ma w tym nic nadzwyczajnego, we mnie emocje wzbudzają czasami bardzo różne rzeczy a i te z podtekstem finansowym również. Mogę jednak chyba postawić tezę, że w jakiś sposób jestem uodporniona na finansowe popisy, chociażby tylko dlatego, że wypłacałam niebagatelne wynagrodzenia co miesiąc i były to dla mnie tylko cyfry. A samochód sama miałam, jaki mi się podobał i to krwistoczerwony!
W tym miejscu przypomniał mi się jeden pan, który dawno, dawno temu, w głębokim PRL-u, zaprosił mnie do siebie i w którymś momencie zaprowadził do schowka na klatce schodowej aby zaprezentować dopiero co zakupione przez siebie, odjazdowe, markowe narty. W tamtych czasach narciarstwo należało do sportów ekskluzywnych głównie ze względu na cenę sprzętu. Każdy dudek ma swój czubek. Facet był nieciekawy to i narty nie wzbudziły we mnie żadnych emocji. Jakby mnie ktoś pozbawił ciała migdałowatego?
Kiedy kogoś pozbawi się ciała migdałowatego kontakty z innym osobami stają się dla niego
pozbawione znaczenia emocjonalnego, czyli, krótko mówiąc, przestają się liczyć. Hipokamp przechowuje tylko suche fakty ale dopiero to ciało migdałowate dodaje tym faktom emocji. Jeśli pobudzenie emocjonalne było silne pamiętamy, gdzie mieliśmy pierwszą randkę i jaka była wtedy pogoda ale mamy problem, by umiejscowić ją w czasie. Ciało migdałowate przejęło kontrolę nad tym co robimy zanim mózg myślący miał czas się nad tym zastanowić. Zapewne wiele ma to wspólnego z motylami w brzuchu i zakochaniem się od pierwszego wejrzenia. A z podejściem pani dudek do pana dudka jakby nic ale wbrew pozorom „niektórzy badacze twierdzą nawet, że w mózgu ptaków istnieje grupa komórek bardzo podobnych do ciała migdałowatego, odpowiedzialnego za odbieranie emocji w mózgu człowieka. Z tym, że ptaki wykorzystują te struktury do przetwarzania informacji” – Ludzka natura ptaków, Newsweek, luty 2005. Tym samym dudek jest w pełni usprawiedliwiony a skoro mowa już o ludzkiej naturze ptaków to może chwilę należy się zastanowić, zanim się komuś powie, że ma „ptasi móżdżek”, chyba, że emocje wezmą górę.
Mokre piórka
Przyszła kaczka do fryzjera
Kaczka fryzur nie wybiera
Mokre piórka stroszy tylko
Gdy wybiega na podwórko
Kaczka chce wyglądać ładnie
Modnie, pięknie, no i zgrabnie
Dziś zachwycać chce szczególnie
Dziób do góry nosić dumnie
Lekko stąpać na swych nóżkach
W niebo wzlecieć chce kaczuszka
Dzisiaj, w tajemnicy powiem
Wielkie święto jest dla drobiu
Ma przyjechać ktoś z kamerą
Zdjęcia zrobić przed premierą
Cały świat film chce zobaczyć
„Perypetie w gnieździe kaczym”
Opowieści wprost z podwórka
Gdzie się stroszy zmokłe piórka……

Facebook
Zwierzolubni